Stalprodukt utrzymał wysoką formę
Rok temu grupa wykazała 45-proc. wzrost obrotów i 80-proc. wzrost zysku netto. Było to możliwe dzięki uruchomieniu pod koniec 2006 r. nowych linii do produkcji blach transformatorowych: moce wzrosły wówczas z 40 tys. do 60 tys. ton rocznie. Pod koniec tego roku Stalprodukt uruchomi kolejne linie, zwiększając produkcję do 100 tys. ton rocznie - czytamy w \"Parkiecie\".
Na początku tego roku segment blach transformatorowych, sztandarowego wyrobu grupy, wypadł słabiej niż przed rokiem. Jego przychody wyniosły 157,1 mln zł, a wynik (zysk brutto ze sprzedaży minus koszty sprzedaży) 88,4 mln zł, wobec odpowiednio 166,8 mln zł i 99,6 mln zł rok wcześniej.
- W każdym kwartale produkujemy i sprzedajemy ok. 15 tys. ton blach transformatorowych. Spadek przychodów w tym segmencie w ujęciu wartościowym wynika głównie z umocnienia się złotego. Dodatkowo, udział eksportu w sprzedaży tych blach wzrósł z 80 do 86 proc. - wyjaśnia Robert Kożuch, szef biura zarządu Stalproduktu.
Pierwszy raz grupa wyszczególniła w sprawozdaniu segment centrów serwisowych (45 mln zł obrotów i 2,8 mln zł zysku brutto ze sprzedaży). - Zajmują się one głównie przetwórstwem i sprzedażą naszych blach arkuszowych, które wcześniej kupowaliśmy do sieci handlowej od ArcelorMittal Poland. Mamy dużą możliwość rozwoju w tym segmencie. W I kwartale sprzedaliśmy ok. 24 tys. ton, a nasz potencjał wynosi 200 tys. ton rocznie - mówi Kożuch.
Tymczasem przychody segmentu profili, przeznaczonych głównie dla budownictwa, spadły o 30 mln zł, do 143,1 mln zł. Wynika to częściowo z tego, że rok temu w tym segmencie były uwzględniane blachy, które teraz przejął segment centrów serwisowych. Mimo to wynik segmentu profili zwiększył się aż o 73 proc., do 32 mln zł. Bocheńska firma nie chce tego komentować. Prawdopodobnie było to możliwe dzięki podwyższeniu cen na wyroby finalne w związku z dużym popytem i pozyskaniu tańszego niż rok temu wsadu do produkcji.