Stadion Śląski: trwają uzgodnienia z projektantem dachu

fot: Krystian Krawczyk

Zasadnicze prace przy przebudowie Stadionu Śląskiego wstrzymano w lipcu 2011 r.

fot: Krystian Krawczyk

Woj. śląskie prowadzi uzgodnienia z projektantem dachu Stadionu Śląskiego dotyczące umowy na przeprojektowanie konstrukcji. Chodzi o kontynuację inwestycji po awarii i wstrzymaniu prac w lipcu 2011 r. Przed ich wznowieniem trzeba będzie wybrać nowego wykonawcę.

Jak poinformował w czwartek, 27 czerwca, marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła, propozycja umowy z niemieckim biurem GMP Architekten została przetłumaczona na język niemiecki i "jest już przez stronę niemiecką konsultowana".

Jeśli negocjacje zakończą się powodzeniem, projekt zostanie skorygowany, co ma umożliwić przystąpienie do dalszych robót przy zadaszeniu stadionu. Po tym, jak przed tygodniem od umowy na realizację inwestycji odstąpiło dotychczasowe konsorcjum firm, samorząd woj. śląskiego będzie jeszcze musiał wybrać nowego wykonawcę.

Zasadnicze prace przy przebudowie Stadionu Śląskiego wstrzymano w lipcu 2011 r. Tuż przed zakończeniem trwającego wówczas od 12 dni podnoszenia linowej konstrukcji dachu pękły dwa z 40 zastosowanych w konstrukcji "krokodyli" - uchwytów łączących liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym.

Według ekspertyzy zamówionej przez władze regionu w Instytucie Techniki Budowlanej, bezpośrednią przyczyną katastrofy były błędy w wykonaniu uchwytów, a przyczynami pośrednimi - m.in. nierównomierne podnoszenie konstrukcji i uchybienia montażowe. Według późniejszego raportu specjalistów m.in. z Politechniki Gdańskiej niemieccy projektanci zaproponowali konstrukcję według tzw. przeciętnych norm.

Eksperci uznali, że nie jest to formalny błąd, a sam projekt może zostać poprawiony, by spełnił współczynniki bezpieczeństwa. Przedstawiciele urzędu marszałkowskiego wyjaśniali, że powodem podjęcia negocjacji ws. korekty projektu z dotychczasowym projektantem są m.in. prawa autorskie.

Przeciągający się brak projektu, w oparciu o który można by prowadzić prace, wymieniła jako jeden z powodów odstąpienia od umowy z woj. śląskim spółka Mostostal Zabrze Holding, wchodząca w skład dotąd wykonującego roboty na Stadionie konsorcjum.

W opublikowanym 20 czerwca komunikacie spółka napisała m.in., że decyzję tę podjęto "w związku z zaistniałym po stronie zamawiającego zawinionym opóźnieniem, jak również istotnym niedopełnieniem przez zamawiającego zobowiązań kontraktowych".

Według wykonawcy ekspertyzy sporządzone przez niezależne ośrodki naukowo-badawcze obaliły zarzuty zamawiającego dotyczące wadliwego wykonawstwa odlewów lub błędów w montażu, wskazując jednocześnie, iż główną przyczyną awarii były błędy projektowe. W tej sytuacji powstała konieczność zmiany projektu, za co odpowiedzialność ponosi inwestor.

Spółka podkreśliła też, że konsorcjum wykonało wszelkie prace budowlane, niezwiązane bezpośrednio z zadaszeniem stadionu, co do których posiadało pełną i niewadliwą dokumentację, a stagnacja w sprawie i inne związane z nią kwestie narażają wykonawców na dodatkowe koszty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.