Środa złotego osłabionego

fot: Maciej Dorosiński

Resort skarbu, jak każdy uczestnik rynku, chce uzyskać jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży, dlatego czeka na lepsze czasy

fot: Maciej Dorosiński

Podczas środowej (23 października) sesji polska waluta straciła na wartości i ok. godz. 16. euro kosztował 4,17 zł, dolar 3,03 zł, a szwajcarski frank 3,39 zł. Zdaniem analityków, to nie koniec korekty. Dodali oni, że w czwartek inwestorzy będą zwracać uwagę m.in. na dane o PMI.

Ekonomista Banku Pocztowego Piotr Łysienia powiedział PAP, że środowa sesja na rynku walutowym przebiegała spokojnie, szczególnie w porównaniu z wtorkiem.

- Z jednej strony zamieszanie związane z budżetem/limitem długu w USA mamy już za sobą, z drugiej - zbliża się posiedzenie FOMC (Komitet Otwartego Rynku - PAP). Inwestorzy liczą, że ograniczenia programu skupu aktywów (QE3 - PAP) będzie odłożone w czasie ze względu na nadal umiarkowaną poprawę sytuacji w amerykańskiej gospodarce - stwierdził.

Dodał, że powolną poprawę kondycji amerykańskiej gospodarki potwierdziły wtorkowe dane z tamtejszego rynku pracy.

W środę brak było publikacji istotnych danych makroekonomicznych. W trakcie sesji eurodolar spadł nieznacznie do ok. 1,3760, jednak nadal pozostawał na poziomach ostatnio obserwowanych w listopadzie 2011 r. Na krajowym rynku środa przyniosła osłabienie złotego w kierunku 4,18 zł za euro, jednak polska waluta pozostaje blisko najsilniejszych w drugiej połowie 2013 r. poziomów.

W opinii ekonomisty, uspokojenie atmosfery w czasie środowej sesji może okazać się zjawiskiem krótkoterminowym.

- Już w czwartek publikowane będą dane dotyczące PMI (wskaźniki wyprzedzające dla sektorów przemysłowego i usług - PAP) oraz tygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Słabsze dane będą czynnikiem wspierającym zwolenników utrzymania w kolejnych miesiącach przez Fed programu skupu aktywów w obecnej postaci.

Piotr Popławski z banku BGŻ powiedział PAP, że złoty zaczyna korektę po ruchach z ostatnich dwóch tygodni.

- To skutek tego, że wszystkie dobre newsy zostały już "zjedzone" przez inwestorów, dlatego zaczęli zwracać uwagę na podstawowe informacje, czyli to, kiedy się skończy QE3. W efekcie złoty dzisiaj traci i pewnie będzie tak się działo w ciągu najbliższych kilku dni. Spodziewam się, że możemy dojść do poziomu 4,23-4,24 zł za euro.

Popławski podkreślił, że w końcówce bieżącego roku złoty będzie zyskiwał na wartości.

- Na sam koniec tego roku i przez większość przyszłego będziemy mieli umocnienie pod spodziewane ożywienie gospodarcze w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami