Sprzedaż Silesii pod znakiem zapytania
W Katowicach we wtorek odbyło się spotkanie przedstawicieli zarządu Kompanii Węglowej z Tomem Gibsonem, właścicielem i prezesem spółki Gibson Group International.
Gibson Gruop International nie tylko nie złożył w Krajowym Rejestrze Sądowym wniosku o zarejestrowanie w naszym kraju oddziału spółki, bez czego nie może uzyskać koncesji na wydobycie węgla, ale nie zwrócił się także do MSWiA i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zgodę na nabycie działek. O koniecznych wymogach formalnych przedstawiciele szkockiej spółki wiedzieli co najmniej kilka miesięcy wcześniej, zostały one także sformułowane w umowie parafowanej 9 maja przez Gibson Group International i Kompanię Węglową.
Aby transakcja została zawarta powinna dojść do skutku do 30 czerwca. Tak stanowi zarówno specyfikacja istotnych warunków zamówienia – dokument przygotowany przed ogłoszeniem przetargu na sprzedaż Silesii, jak i majowa umowa parafowana przez obie strony. Mało prawdopodobne jest, aby szkocki inwestor uporał się do tego czasu z wszystkimi formalnościami. Polskie prawo na rozpatrzenie wniosku o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego daje dwa tygodnie, a w przypadku gdy chodzi o zarejestrowanie w naszym kraju oddziału zagranicznej firmy procedury mogą trwać nieco dłużej.
Czytaj także:
Rozmowę z Jackiem Korskim, wiceprezesem Kompanii Węglowej