Sprawdzą decyzję o przedłużeniu czasu na certyfikację pomp ciepła

fot: pixabay.com

Pomp ciepła w naszych domach przybywa

fot: pixabay.com

Sprawdzę szczegóły decyzji NFOŚiGW dotyczącej przedłużenia czasu na certyfikację pomp ciepła z europejskimi znakami jakości; nie ma tu miejsca na żadne wątpliwości - poinformowała w sobotę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podał w piątek, że producenci i importerzy pomp ciepła dostają więcej czasu na dostosowanie się do zmian w programie Czyste Powietrze. Wymagane badania techniczne urządzeń z europejskimi znakami jakości mają dostarczyć do 31 grudnia 2024 r.

To - jak dodał fundusz - zagwarantuje im obecność na liście zielonych urządzeń i materiałów (lista ZUM) programu.

NFOŚiGW zaznaczył, że ludzie korzystający z programu do wymiany kopciuchów będą mieli dzięki temu zagwarantowany szeroki wybór urządzeń. Dla nich nic się zmienia - zgodnie z wprowadzonymi zmianami programu, od 14 czerwca br. mogą oni wybierać pompy ciepła, kotły zgazowujące drewno i kotły na pellet tylko z listy ZUM.

Do przedłużenia czasu na certyfikację pomp ciepła z europejskimi znakami jakości odniosła się w sobotę minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.

- W poniedziałek sprawdzę szczegóły decyzji NFOSiGW dotyczącej przedłużenia czasu na certyfikację pomp ciepła z europejskimi znakami jakości. Nie ma tu miejsca na żadne wątpliwości. Wysłucham wyjaśnień w tej sprawie i poinformuję Państwa o ustaleniach i dalszych krokach. Działamy dla ludzi, ich bezpieczeństwo jest kluczowe - napisała Hennig-Kloska na platformie X.

NFOŚiGW przypomniał w komunikacie, że od 22 kwietnia 2024 r. obowiązują nowe zasady w Czystym Powietrzu, obejmujące m.in. wymogi dotyczące pomp ciepła, na które beneficjenci programu mogą uzyskać dofinansowanie. Do 13 czerwca trwa okres przejściowy, po tej dacie dotacje z programu będzie można otrzymać tylko do urządzenia znajdującego się na liście zielonych urządzeń i materiałów (ZUM).

Z informacji NFOŚiGW wynika, że znaczna liczba pomp ciepła nie uzyska certyfikatów umożliwiającym im pozostanie na liście ZUM do zakończenia okresu przejściowego. Mają o tym decydować wyłącznie kwestie proceduralne i organizacyjne.

Fundusz poinformował, że chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom, widząc problemy branży, która zgłasza trudności z wystarczająco szybkim zrealizowaniem wymaganych badań pomp ciepła i dostarczeniem raportów w terminach gwarantujących im obecność na liście ZUM.

Dlatego - jak czytamy w komunikacie - MKiŚ wraz z NFOŚiGW zdecydowały o możliwości czasowego wprowadzania na listę ZUM pomp ciepła, które posiadają europejskie znaki jakości: EHPA-Q, HP KEYMARK lub EUROVENT.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.

Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata

Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.

Wokandapix trump

Rosyjska ropa dla Trumpa? To sponsorowanie wojny Putina

Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z prezydentem Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Porozumienie to podważa wieloletnie wysiłki Zachodu zmierzające do pozbawienia państwa rosyjskiego finansowania działań wojennych. Jeśli dojdzie do skutku, wymiana może przelać około 4 miliardów dolarów amerykańskich do rosyjskiej gospodarki, szacują eksperci ds. energii - informuje NY Times. 

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.