Borys Budka: Górnictwo zgłasza zapotrzebowanie, spółki wydobywcze, na około 7 mld zł w przyszłym roku

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Jeżeli to będzie uzasadnione, to oczywiście ta pomoc górnictwu, w porozumieniu z ministrem finansów, będzie udzielona - powiedział szef resortu aktywów państwowych Borys Budka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jeśli przekazanie 7 mld zł spółkom górniczym w przyszłym roku okaże się uzasadnione, to taka pomoc zostanie im udzielona - poinformował podczas środowej konferencji prasowej minister aktywów państwowych Borys Budka.

- Jak wskazują dokumenty wniesione jeszcze przez mojego poprzednika do resortu finansów, górnictwo zgłasza zapotrzebowanie, spółki wydobywcze, na około 7 mld zł w przyszłym roku. To jest bardzo poważna kwota i te pierwsze moje rozmowy, które będę odbywał, wspólnie z panią minister przemysłu, będą z zarządzającymi tymi spółkami, z obecnymi zarządami, bo wymaga wyjaśnienia skąd biorą się tak olbrzymie zapotrzebowania i dlaczego tak zostały przedstawione plany finansowe. Jeżeli to będzie uzasadnione, to oczywiście ta pomoc, w porozumieniu z ministrem finansów, będzie udzielona - powiedział szef resortu aktywów państwowych Borys Budka.

Pod koniec listopada br. wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły poinformował PAP, że rząd przygotuje autopoprawkę do projektu budżetu państwa, dzięki której obligacje o wartości 7 mld zł zostaną przeznaczone na pomoc dla Polskiej Grupy Górniczej i dwóch innych górniczych spółek, objętych programem wsparcia. Chodzi o Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj.

W autopoprawce znalazły się m.in. zapisy umożliwiające dodatkowe wsparcie, w postaci papierów skarbowych, dla przedsiębiorstw górniczych. W uzasadnieniu wyjaśniono, że w projekcie ustawy budżetowej na rok 2024 został określony limit wydatków dla podmiotów górnictwa węgla kamiennego w kategorii "dotacje celowe" na poziomie ponad 1,9 mld zł, w tym na dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych ma poziomie 904 mln zł. Dodano, że "radykalne spadki zarówno bieżących cen węgla, jak i długoterminowych prognoz cenowych spowodowały znaczny wzrost zapotrzebowania na środki budżetowe w roku 2024, w porównaniu do zakładanych potrzeb".

"W roku 2024 minister właściwy do spraw budżetu może przekazać ministrowi właściwemu do spraw gospodarki złożami kopalin, na jego wniosek, skarbowe papiery wartościowe celem ich przekazania przedsiębiorstwu (), na podwyższenie kapitału zakładowego tego przedsiębiorstwa, jeżeli jest to niezbędne do realizacji jego zadań określonych w ustawie z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, z tym że wartość nominalna nowo wyemitowanych skarbowych papierów wartościowych na ten cel nie może przekroczyć kwoty 7 000 000 tys. zł (7 mld zł - PAP)" - wskazano w projekcie.

 Zobacz:

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.