Sporu o mienie Katowic ze spółką Giesche ciąg dalszy

Nikisz AZ

fot: Anna Zych

Reaktywowana przedwojenna spółka Giesche walczy o budynki m.in. na Nikiszowcu

fot: Anna Zych

Rozgrywa się kolejny etap walki o jedną trzecią majątku Katowic. Decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego władze miasta muszą wydać spółce Giesche wpisy i wyrysy z ewidencji gruntów i budynków, do których firma zgłasza roszczenia. Jednak, jak uspokaja Tomasz Pietrzykowski, pełnomocnik prezydenta Katowic ds. negocjacji, ze spółką mieszkańcy mogą być spokojni.


Spółka Giesche została reaktywowana w 2005 roku. Na pomysł wpadli biznesmeni z Wybrzeża, którzy w ogóle nie mają związku z firmą, która działała przed wojną. Odkupili od kolekcjonera pakiet przedwojennych akcji na okaziciela spółki Giesche, udali się do sądu i zażądali upoważnienia do zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy przedwojennej spółki Giesche SA. Sąd dał takie prawo i spółka została wpisana do rejestru.


Sprawą szybko zajęło się ABW. Członkowie zarządu usłyszeli zarzuty usiłowania wyłudzenia mienia znacznej wartości. W ocenie prokuratury sąd został wprowadzony w błąd, przedłożonym pismem o zdeponowaniu akcji u notariusza. Do sądu bowiem nie trafiły akcje spółki, który mają tylko i wyłącznie charakter kolekcjonerski.


Tomasz Pietrzykowski pełnomocnik prezydenta ds. negocjacji z firmą Giesche, w rozmowie z portalem nettg.pl uspokaja, że wyrok sądu nie zmienia nic w kwestii roszczeń spółki.


- Wyrok jest niczym innym, jak pozwoleniem na wydanie map, których spółka domagała się od dwóch lat. To jest niewielki „odprysk” patrząc przez pryzmat toczących się postępowań. To ich rozstrzygnięcie będzie miało bezpośrednie odzwierciedlenie na dalszych losach nieruchomości  - tłumaczy Pietrzykowski.


Pełnomocnik prezydenta Katowic przypomina, że sprawa jest wielowątkowa. – Pierwszy wątek, który bada prokuratura, ma charakter karny i dotyczy dokumentów układu polsko-amerykańskiego, które posłużyły do reaktywacji spółki. Końcem lutego możemy spodziewać się decyzji prokuratury, która zakończyła śledztwo – wyjaśnia Pietrzykowski.

Istniejąca przed wojną bankowo-handlowa spółka Gisze posiadała dużą cześć nieruchomości w Katowicach. Akcje spółki oddano pod zastaw pożyczki, której Stany Zjednoczone udzieliły rodzinom Habsburgów i Hohenzollernów. Po wojnie rząd amerykański wystąpił do władz PRL-u o odszkodowanie za utracone mienie. Odszkodowanie wypłacono w dwudziestu rocznych ratach, które w sumie wyniosły 40 mln dolarów a rząd amerykański zwrócił Polsce akcje spółki Gisze.


Były wojewoda śląski dodaje, że ważnym punktem w całej sprawie jest podważenie przez prokuraturę wpisu spółki do KRS-u oraz upoważnienia do nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy.


- Akcje, jakimi posłużyli się reprezentanci tej niby spółki, mają wartość jedynie dla kolekcjonerów. Jeżeli tylko sąd potwierdzi to, co ustaliła prokuratura, to wówczas spółka nie będzie mieć osobowości prawnej i nie będzie mogła już o nic rościć - wyjaśnia Pietrzykowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno wokół Turowa - mamy wyjaśnienia w tej sprawie

Zdaniem niektórych hydrologów, dalsze pogłębianie turowskiej odkrywki będzie oznaczać ciągły drenaż wód podziemnych. Jedyną radą – jak dodają – jest powstrzymanie tego procesu szybszym odejściem od eksploatacji węgla i rozpoczęciem rekultywacji.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.

Cała transformacja w jednym miejscu. Kongres Nowej Mobilności rusza 23 września w Katowicach

Za kilka dni Katowice staną się stolicą europejskiej transformacji. Już 23 września 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym rozpocznie się Kongres Nowej Mobilności – największe w Europie Środkowo-Wschodniej wydarzenie poświęcone zeroemisyjnym technologiom, energetyce, nowoczesnym miastom i przemysłowi przyszłości. Przez trzy dni (od 23 do 25 września) organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności Kongres zgromadzi producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów ładowania, firmy technologiczne, sektor energetyczny, samorządy oraz instytucje finansowe. Tegoroczna edycja ma wymiar szczególny – zbiega się z jubileuszem 10-lecia PSNM, a odbywa się w sercu regionu, który z symbolu przemysłu węglowego staje się laboratorium nowej gospodarki, we współpracy z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią.