Spór zbiorowy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej
fot: ARC
W spółce rygorystycznie kontrolowane będą nawet koszty telefonów służbowych, emeryci odejdą a zatrudnienie zostanie zmniejszone o 1300 osób - plan antykryzysowy ma przynieść pół miliarda złotych oszczędności
fot: ARC
Zarząd JSW ogłosił w tym roku zamrożenie wynagrodzeń z powodu kryzysu na rynku stali i koksu.
- Spór dotyczy m.in. utrzymania w pierwszym półroczu 2009 r. funduszu płac na poziomie 2008 r. i wzrostu wynagrodzeń w drugim półroczu na poziomie nie niższym niż wskaźnik określony w rozporządzeniu rządu z listopada zeszłego roku, czyli 8 proc. - przypomina rzeczniczka spółki, Katarzyna Jabłońska- Bajer.
Związkowcy chcą także wyrównania wielkości przysługującego górnikom deputatu węglowego do 8 ton dla wszystkich pracowników.
Spór zbiorowy w JSW już od kilku tygodni prowadzi \"Sierpień 80\". Teraz jednak wszczęło go Reprezentatywne Porozumienie Związków Zawodowych, w skład którego wchodzą największe centrale, skupiające łącznie ponad 80 proc. pracowników spółki: \"Solidarność\", \"Solidarność 80\", Związek Zawodowy Górników w Polsce, \"Kadra\" i \"Kontra\".
Nie ustalono jeszcze daty rozpoczęcia rozmów w ramach sporu zbiorowego. Prawdopodobnie po pierwszych spotkaniach wyznaczony zostanie mediator w sporze. Jeżeli rozmowy z jego udziałem nie doprowadzą do porozumienia, związkowcy zyskają prawo do działań protestacyjnych, np. - jak miało to już miejsce w Kompanii Węglowej - strajku ostrzegawczego.
Tydzień temu zarząd JSW zdecydował o zamrożeniu w tym roku płac w kopalniach firmy oraz innych spółkach należących do jej grupy kapitałowej. Na taką decyzję wpłynęła przede wszystkim pogarszająca się sytuacja ekonomiczno-finansowa spółek, wynikająca ze zmniejszenia się produkcji stali, co doprowadziło do zmniejszenia zapotrzebowania na węgiel koksujący.
Rzeczniczka spółki argumentuje, że zamrożenie płac ma na celu utrzymanie miejsc pracy w grupie JSW. Firma zakłada wprawdzie, że w końcu tego roku zatrudnienie spadnie o 1,3 tys. osób, ale wynika to z odejść głównie na emerytury, przy jednoczesnym wstrzymaniu przyjęć nowych pracowników.
Mimo sprzeciwu związków zarząd JSW ustalił, że wskaźnik przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia będzie rezultatem realizacji polityki płacowej, polegającej na utrzymaniu wynagrodzenia za dniówkę przepracowaną w dni robocze 2009 roku, na poziomie z ostatnich czterech miesięcy 2008 roku. W toku negocjacji związkowcy godzili się na podobne rozwiązanie, ale chcieli, by wskaźnik wyliczać nie tylko na podstawie wynagrodzeń za dni robocze w ubiegłym roku, ale także za pracę w weekendy, kiedy wynagrodzenia są dwukrotnie wyższe. Byłoby to korzystniejsze dla pracowników.
Związkowcy postulowali także, by w połowie roku, po analizie sytuacji ekonomicznej firmy, powrócić do rozmów o podwyżkach. Zarząd spółki zdecydował jednak, że ostateczną decyzję o wielkości wzrostu płac podejmie po uzyskaniu informacji o sytuacji finansowej spółki po trzech kwartałach 2009 roku.