95,7 mln zł — tyle zarobiły w ubiegłym roku spółki węglowe. Z pozoru skonsolidowany wynik powinien cieszyć, bo jest dodatni. Ale, po pierwsze, cztery lata temu wynosił 2,59 mld zł, a po drugie — ubiegłoroczny wynik został „podrasowany” jednorazowymi transakcjami - napisał \"Puls Biznesu\".
Grzech zaniedbania
W 2007 r. zarządy kluczowych spółek węglowych, których jedynym właścicielem jest skarb państwa, tłumaczyły gorsze wyniki spadkiem wydobycia węgla oraz tym, że w ubiegłych latach ich poprzednicy nie przygotowali tzw. frontów wydobywczych. Dowód? W 2007 r. produkcja węgla wynosiła około 87 mln ton, czyli była niższa o 7 proc. w stosunku do 2006 r. W ocenie Eugeniusza Postolskiego, wiceministra gospodarki, odpowiedzialnego za górnictwo, to rezultat wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych.
— W Kompanii Węglowej (KW) wydobycie węgla spadło w ubiegłym roku o 4 mln ton ze względu na trudne warunki geologiczno-górnicze. Ale chciałem zwrócić uwagę, że nasza spółka — jako jedyna w branży — poprawiła wyniki finansowe: z ujemnego wyszliśmy na dodatni — chwali osiągnięcia firmy Zbigniew Madej, rzecznik KW.
Ta największa w branży grupa górnicza, skupiająca 17 kopalń, wykazywała straty, począwszy od lipca 2006 r. I tak było aż do października ubiegłego roku. Wówczas ujemny wynik sięgnął 14,2 mln zł. Tymczasem na koniec roku firma wykazała 1,7 mln zł zysku.
— W trzecim kwartale podnieśliśmy ceny węgla energetycznego o blisko 10 proc. — wyjaśnia Zbigniew Madej.
Ale to tylko część prawdy. Całorocznym wynikom Kompanii pomogła sprzedaż akcji giełdowych spółek (KGHM, Puławy, Ruch, Kopex), które dostała w prezencie od skarbu państwa i które podrasowały jej wpływy co najmniej o kilkadziesiąt milionów złotych. Dostała też dywidendę z KGHM. Z drugiej strony wynik obciążył jednodniowy strajk w grudniu, który pozbawił KW 43 mln zł przychodów.
Teraz to się mści
O blisko 25 proc. spadło wydobycie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), kierowanej przez Jarosława Zagórowskiego. Wynik netto grupy, pod której skrzydłami jest obecnie 6 kopalń, spadł ze 101,1 mln zł do 62,3 mln zł. To ważne informacje także dla potencjalnych inwestorów giełdowych, bo resorty skarbu i gospodarki przymierzają się do prywatyzacji JSW poprzez GPW.
JSW dostała też prezent, który okazał się kukułczym jajem. Chodzi o kopalnię Budryk, w której strajk wywołał wielomilionowe straty. Zapewne obciążą wyniki grupy w 2008 r.
Bogdanka rośnie
W powszechnej opinii jeszcze bliżej giełdy jest Katowicki Holding Węglowy. Ma na to przecież przyzwolenie górników, którzy w referendum poparli jego upublicznienie. Ale także firma Stanisława Gajosa zarobiła o 80 mln zł mniej niż w 2006 r.
Większymi zyskami może się pochwalić natomiast Bogdanka z podlubelskiego Puchaczowa. Mimo politycznej szarpaniny kadrowej w jej władzach zyski wzrosły z 59 mln zł w 2006 r. do 86,5 w ubiegłym. Firma zmierza na giełdę, z której chce zebrać 300-600 mln zł. Oby jej się to udało, bo w ocenie Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, brak prywatyzacji, a tym samym kapitału na rozwój, uderza i będzie uderzać w górnictwo. Bogdanka stawia jednak sprawę jasno: z powodu inwestycji jej zysk w 2008 r. będzie mniejszy i wyniesie 66 mln zł.
Straceńcy
Nie wszystkie spółki górnicze są na plusie. Pod kreską miniony rok zakończył Południowy Koncern Węglowy (PKW), w którego skład wchodzą dwie kopalnie Sobieski i Janina. Strata sięga 57 mln zł. Także Bytomska Spółka Restrukturyzacji Kopalni (BSRK) zakończyła 2007 r. na minusie wynoszącym 22,7 mln zł.
Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii
Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.