Spółki motoryzacyjne zachowały prawo do pomocy publicznej

Spółki motoryzacyjne działające w specjalnych strefach ekonomicznych zachowały prawo do otrzymywania pomocy publicznej – poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsmentów. Nominalna wartość pomocy udzielonej od 1 stycznia 2001 roku do 30 czerwca 2010 roku czterem spółkom wyniosła ponad 852 mln zł. UOKiK raport w tej sprawie przekazał Komisji Europejskiej.

Jak wynika z informacji przekazanych przez urząd, w Polsce funkcjonuje 14 specjalnych stref ekonomicznych (SSE). Są to obszary, w których działalność gospodarcza prowadzona jest na preferencyjnych warunkach. Przedsiębiorcy korzystają z pomocy publicznej udzielanej w formie ulg podatkowych - zwolnienia z podatku dochodowego, a duże spółki (zatrudniające ponad 250 osób), które uzyskały zezwolenie na działalność w SSE przed 1 stycznia 2001 roku, z ulg w podatku od nieruchomości. Takie rozwiązanie ma na celu przyciąganie inwestycji do określonych regionów, tworzenie nowych miejsc pracy, a przez to wpływanie na rozwój regionalny kraju.

- W wyniku negocjacji poprzedzających naszą akcesję do Unii Europejskiej, Polska została zobowiązana między innymi do przekazywania Komisji Europejskiej półrocznych sprawozdań z pomocy udzielonej spółkom z branży motoryzacyjnej, działającym na terenie stref. Są to przedsiębiorstwa, które uzyskały zezwolenie na działalność przed 1 stycznia 2001 roku: Fiat-GM Powertrain, General Motors Manufacturing Poland, Isuzu Motors Polska oraz Volkswagen Motor Polska. Łącznie zatrudniają one ponad 5,3 tys. osób – czytamy w komunikacie UOKiK.

Zgodnie z nałożonymi regulacjami, całkowita wielkość pomocy dla każdej z tych spółek, w związku z realizacją inwestycji w sektorze motoryzacyjnym, nie może przekroczyć 30 proc. kosztów inwestycyjnych poniesionych przez nie do 31 grudnia 2006 roku, np. na zakup linii produkcyjnej, maszyn czy budowę hal.

Jak wynika z najnowszego, dwunastego już raportu Urzędu przekazanego do KE, spółki nie przekroczyły dopuszczalnej wartości pomocy, dlatego nadal mogą korzystać ze wsparcia. Przedsiębiorcy korzystali m.in. ze zwolnień z podatku, czy umorzenia podatku od nieruchomości.

Najbliżej dopuszczalnego progu jest spółka Isuzu Motors – wartość otrzymanego do tej pory wsparcia wynosi 23,8 proc. jej kosztów inwestycyjnych. Na drugim miejscu znajduje się Volkswagen Motor Polska – uzyskał wsparcie w wysokości 14,6 proc. środków przeznaczonych przez spółkę na inwestycje. Trzeci – Fiat-GM Powertrain – do 30 czerwca 2010 roku otrzymał pomoc w wysokości 14,2 proc. zainwestowanych kwot. Najmniejsze wsparcie – na poziomie 1,4 proc. wydatków na inwestycje otrzymała spółka General Motors.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.