Społeczeństwo: nie chcą wiatraków przy miedzy

fot: ARC

Wg Stowarzyszenia Stop Wiatrakom 27 marca w Polsce prowadzone były protesty w 538 miejscowościach

fot: ARC

Ok. 50 osób protestowało w czwartek (27 marca) przed urzędem miasta i gminy Drobin (Mazowieckie) przeciwko budowie farmy wiatrowej w bliskim sąsiedztwie ich domów. Obawiają się, że inwestycja będzie miała niekorzystny wpływ na zdrowie mieszkańców.

- Nie chcemy być królikami doświadczalnymi. Nie chcemy chorować. Mamy zastrzeżenia do odległości turbin od naszych siedlisk - mówiła jedna z protestujących, mieszkanka wsi Chudzyno.

Według burmistrza Drobina Sławomira Wiśniewskiego, spółka EDP Renewables planuje budowę w czterech miejscowościach gminy 12 turbin prądotwórczych o łącznej mocy 28 MW. Inwestycja miałaby się rozpocząć jeszcze w tym roku, a najpóźniej na początku przyszłego.

Wiśniewski oświadczył w czwartek dziennikarzom, że projekt budowy farmy wiatrowej na terenie gminy Drobin był konsultowany z mieszkańcami, uzyskał też niezbędne decyzje środowiskowe.

- Obecnie jesteśmy na etapie opracowania planu zagospodarowania przestrzennego, do którego mieszkańcy mogą składać wnioski i uwagi - powiedział burmistrz Drobina.

W ocenie Wiśniewskiego budowa farmy wiatrowej przyniosłaby gminie wymierne korzyści - ok. 1 do 1,5 mln zł rocznie z podatku od nieruchomości przez 30 lat.

- To środki, których nie można zlekceważyć. Duże inwestycje to duże zyski dla gminy. Nie wyobrażam sobie, by możliwe byłoby ściągnięcie do gminy większego inwestora niż EDP - podkreślił burmistrz Drobina.

Przyznał jednocześnie, że w obecnych regulacjach prawnych istnieją zapisy dotyczące norm hałasu, nie ma natomiast norm odnoszących się do odległości turbin wiatrowych od zabudowań. Zaznaczył przy tym, że początkowo zakładano budowę na terenie gminy 14 turbin wiatrowych, ale po analizie lokalizacji i w porozumieniu z inwestorem dwie z nich zostały wykreślone z projektu.

Protestujący ustawili na parkingu przed urzędem 10 traktorów oraz transparenty: "Stop wiatrakom tak blisko naszych domów", "Żądamy rzetelnych raportów środowiskowych" i "Precz z wiatrakami w pobliżu naszych domów".

Krzysztof Mielczarek, przewodniczący stowarzyszenia "Nasza Wieś" i jeden z organizatorów protestu, powiedział PAP, że mieszkańcy miejscowości, gdzie mają powstać turbiny wiatrowe, sprzeciwiają się ich budowie w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw.

- To są odległości mniejsze niż 500 metrów. Zdarza się, że jest to około 350 metrów. Dlatego chcemy, żeby radni gminy odrzucili plan zagospodarowania przestrzennego. Będziemy też składać uwagi do tego planu - powiedział Mielczarek.

Dodał, że projekt budowy turbin wiatrowych nie był konsultowany z mieszkańcami miejscowości, gdzie mają one zostać wybudowane.

- Chcielibyśmy, by zanim doszło do rozmów z inwestorem rozmawiano najpierw z nami, a o tym nie było mowy. Nie było rozmów w sołectwach. Były jedynie informacje na gminnej tablicy ogłoszeń, albo na stronie internetowej urzędu gminy - podkreślił Mielczarek.

Wśród protestujących był jeden z mieszkańców wsi Chudzyno, który popiera budowę farmy wiatrowej. Jak sam przyznał, jedna z turbin powstanie na jego działce w odległości 400 metrów od domu.

- Ci ludzie protestują, bo zazdroszczą. Chodzi o pieniądze - przekonywał.

Na te słowa protestujący zareagowali oburzeniem. "To nie pieniądze są ważne, ale zdrowie" - mówili. Przekonywali też, iż umowy na dzierżawę gruntów pod turbiny są nieprecyzyjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najlepsza polska kopalnia pokazała wyniki: wzrost efektywności i umocnienie pozycji rynkowej

Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w pierwszym półroczu 2026 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł. Wynik EBITDA wyniósł 113,0 mln zł, co przełożyło się na 8,3-proc. marżę EBITDA, a zysk netto sięgnął 5,1 mln zł. 

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.