Spalili Marzannę w zalanej kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

W Szczecinie pożegnano zimę nad brzegiem Jeziora Szmaragdowego, będącego pozostałością po zalanej kopalni wapienia

fot: Tomasz Rzeczycki

-My chcemy wiosny! - skandowali w niedzielę 20 marca uczestnicy korowodu, który pół godziny po południu przeszedł dookoła Jeziora Szmaragdowego w Szczecinie. Na koniec nad brzegiem akwenu, będącego okazałą pozostałością po zalanej niemal sto lat temu kopalni wapienia Catharinenhof, podpalono i zatopiono kukłę Marzanny, słowiańskiego symbolu zimy.

Imprezę pod nazwą Jare Gody nad Jeziorem Szmaragdowym 2022 zorganizowało Szczecińskie Stowarzyszenie Przygodowe „Za Horyzont”, będące gospodarzem podziemnej trasy turystycznej w sztolniach i korytarzach wydrążonych nad brzegiem jeziora przy ul. Kopalnianej. Kolorowy korowód, wśród którego uczestników nie brakowało osób przystrojonych w jaskrawych, wiosennych barwach, liczył kilkadziesiąt osób. W przemarszu uczestniczyły głównie rodziny z dziećmi. Obrzędu spalenia i zatopienia Marzanny dokonano na sztucznej plaży poniżej betonowego mostku, po którym w przeszłości kursowały pociągi kopalnianej kolei wąskotorowej.

Odkrywkowa kopalnia Catharinenhof prowadziła wydobycie w latach 1862-1925 w południowej części Szczecina, w dzielnicy Zdroje. Złoże eksploatowano na zboczu wzgórza, wchodzącego w skład Wzgórz Bukowych. Na skutek zaprzestania pompowania i dopływu wody niecka wyrobiska wypełniła się, tworząc Jezioro Szmaragdowe. To jedno z najpopularniejszych pogórniczych pozostałości w mieści, chętnie odwiedzanych przez mieszkańców. Teren objęty jest częściową ochroną, wchodzi w skład Szczecińskiego Parku Krajobrazowego Puszcza Bukowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.