Spadł na dno szybu i przeżył!

fot: Krystian Krawczyk

Wypadek miał miejsce w jednym z szybów należących do Zakładów Górniczych Polkowice-Sieroszowice

fot: Krystian Krawczyk

Pół wieku temu w należącej do KGHM kopalni Polkowice doszło do jednego z najbardziej niebywałych przypadków w powojennym polskim górnictwie. Podczas demontowania starych urządzeń górnik znajdujący się na dolnym podeście pomostu wiszącego spadł na dno szybu. Po upadku poszedł do komory pomp i poprosił pompiarza, aby ten zadzwonił do sztygara z informacją, że jest cały i zdrowy.

Zdarzenie miało miejsce 11 marca 1972 r. o godzinie 18:45 w szybie P-IV, należącym do Szybów Wschodnich kopalni Polkowice, wchodzącej w skład Zakładów Górniczych Polkowice-Sieroszowice. W szybie tym prace wykonywało Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń Rud Miedzi, którego pracownikiem był górnik Franciszek Pluto.

W momencie nieszczęśliwego wypadku górnik zachował zimną krew i refleks. W sumie przeleciał 730 metrów, spadając z poziomu 80 na poziom 810. Z tego, jak ocenia, w ciemności przeleciał około czterystu do pięciuset metrów. Spadając starał się wyhamować o jedną z lin prowadniczych, co mu się udało. W ten sposób stopniowo wyhamował prędkość, by w końcu w kontrolowany sposób wydostać się z szybu.

Nie obeszło się niestety bez obrażeń. Górnik doznał oparzenia i otarcia naskórka obu dłoni, otarcia naskórka na plecach, pęknięcia wyrostka poprzecznego trzeciego kręgu lędźwiowego oraz niewielkiej rany na głowie.

Niespodziewanym ocaleniem górnika zainteresowali się żurnaliści. Wypadek opisywały gazety, m. in. wrocławska Gazeta Robotnicza oraz katowicki tygodnik Panorama.

Wcześniej przypadki przeżycia osób, które zleciały z dużej wysokości zdarzały się w Polsce w górach, jednak dotyczyły one znacznie krótszych dystansów. Przykładowo 12 lutego 1966 r. czechosłowacki narciarz Jiři Vicher przeżył upadek we mgle do Śnieżnych Kotłów w Karkonoszach. On jednak przeleciał tylko około osiemdziesięciu metrów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.