Na globalnych giełdach widać wyraźne ślady "jastrzębich pazurów" szefa Fed Jerome'a Powella - w zachodniej Europie też spadki indeksów. Sentyment na globalnych rynkach mocno się pogorszył po wtorkowych, 27 lutego, komentarzach prezesa Fed - podają maklerzy.
Prezes Fed Jerome Powell podczas wtorkowego wystąpienia w amerykańskim Kongresie, przed Komisją Usług Finansowych ocenił, że sytuacja w gospodarce USA jest coraz lepsza, a coraz więcej wskazuje na to, iż inflacja wzrośnie do celu.
Powell powtórzył w swoim oświadczeniu sfomułowanie - zawarte w protokole po styczniowym posiedzeniu - że wskazane są "kolejne, stopniowe podwyżki" stóp procentowych, które będą "najlepiej sprzyjać" osiągnięciu mandatu Rezerwy, czyli pełnego zatrudnienia i stabilnych cen.
Analitycy wskazują, że Powell "otworzył drzwi" dla czterech podwyżek stóp procentowych w USA w tym roku.
- Oczekiwania kolejnych podwyżek stóp procentowych w USA mają negatywny wpływ na rynki akcji - mówi Pan Jingyi, strateg rynku w IG Asia Pte. w Singapurze.
Już we wtorek komentarze Powella pociągnęły w dół amerykańskie giełdy - Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,16 proc., S&P 500 stracił 1,27 proc., a Nasdaq Comp. zniżkował o 1,23 proc.
W środę fala wyprzedaży dotknęła azjatyckie giełdy - Nikkei 225 spadł na zakończenie handlu o 1,4 proc. Inne wskaźniki w regionie również na minusach.
Szanse na 4 podwyżki stóp procentowych w USA w 2018 r. wzrosły po wtorkowym wystąpieniu Powella do 33 proc. z 20 proc. w poniedziałek - podaje CME Group.
Na rynku już tymczasem wiele wskaźników makro z Azji i Europy.
Sprzedaż detaliczna w Japonii w styczniu spadła o 1,8 proc. mdm. Analitycy spodziewali się mdm spadku o 0,6 proc. Rdr sprzedaż wzrosła o 1,6 proc, a oczekiwano wzrostu o 2,4 proc.