Sosnowiec: WRDS apeluje w sprawie Kazimierza

fot: Maciej Dorosiński

Ostatnią tonę węgla w Kazimierzu-Juliuszu wydobyto na powierzchnię 29 maja 2015 r.

fot: Maciej Dorosiński

Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego (WRDS) w Katowicach zaapelowała w środę do premier Beaty Szydło o zwiększenie środków na rewitalizację sosnowieckiej dzielnicy Kazimierz Górniczy, gdzie przed rokiem zamknięto ostatnią w Zagłębiu Dąbrowskim kopalnię.

Dotychczas przyznana kwota z rezerwy budżetowej - 250 tys. zł - to zdaniem WRDS i władz Sosnowca kwota "symboliczna", która nie wystarczy na planowane działania. - Obiecane mieliśmy 10-12 mln zł - powiedział prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.

Władze miasta niejednokrotnie wskazywały już na problem konieczności rewitalizacji tej części miasta, gdzie zlikwidowano ostatnią w Zagłębiu Dąbrowskim kopalnię, domagając się m.in. od obecnej premier Beaty Szydło realizacji obietnicy złożonej przez wcześniejszy rząd Ewy Kopacz ws. dofinansowania tych działań.

Dlatego WRDS zwróciła się do premier "o pilne podjęcie działań, mających na celu zwiększenie kwoty na rewitalizację dzielnicy Kazimierz Górniczy odpowiednio do kosztów, które są z tym związane". - Miasto chce tchnąć w Kazimierz nowe życie, ale bez pomocy, a przede wszystkim finansowego wsparcia, nie będzie w stanie udźwignąć tego ciężaru - czytamy w podjętym jednogłośnie stanowisku.

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński po zakończeniu środowego posiedzenia plenarnego Rady podkreślił, że obietnice zostały złożone mieszkańcom Kazimierza. - Nie prezydentowi, nie samorządowi, tylko bezpośrednio żonom górników - powiedział.

Dodał, że choć miasto ma przygotowane środki finansowe na rewitalizację tej dzielnicy, jednak potrzebuje wsparcia. - Te 10-12 mln zł, na które liczymy, będą wkładem w kolejne kilkadziesiąt milionów zł, które miasto ma przygotowane, czy to w ramach różnych programów europejskich czy z własnych środków - podkreślił.

Aby ożywić tę część miasta samorząd już wcześniej powołał zespół roboczy i uruchomił program rewitalizacji dzielnicy. Wśród wypracowanych rozwiązań znalazły się m.in.: budowa ogrodu jordanowskiego, termomodernizacja budynku szkolnego i budowa boiska przy tamtejszym zespole szkół, a także remonty ulic. Aby zachować pamięć o historii dzielnicy, w oparciu o infrastrukturę likwidowanej kopalni, miałoby powstać miejsce pamięci poświęcone górnictwu Zagłębia Dąbrowskiego.

Ostatnią tonę węgla w Kazimierzu-Juliuszu wydobyto na powierzchnię 29 maja 2015 r. Decyzję o likwidacji kopalni poprzedziły w 2014 r. liczne protesty górników; podziemny protest w obronie zakładu odbił się echem w całym kraju.

W czasie procesu likwidacji kopalni premier poprzedniego rządu Ewa Kopacz (PO) kilkakrotnie spotykała się z żonami górników. Jedno z ostatnich spotkań odbyło się w połowie 2015 r. w miejscowym zespole szkół. Rozmawiano m.in. o budowie basenu w dzielnicy; mieszkanki dzielnicy m.in. przekazały wtedy pismo z prośbą o sfinansowanie obiektu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejne 2 km tarnogórskich wyrobisk w 3D. Podziemia UNESCO będą dostępne wirtualnie

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT) zakończyło kolejny etap cyfrowej inwentaryzacji wyrobisk dawnej kopalni ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzięki skanowaniu laserowemu na odcinku około 2 km powstanie precyzyjny model 3D, który posłuży m.in. do badań, monitoringu stanu podziemi oraz wirtualnej turystyki.

Giełdy mocno w dół, Dow stracił ponad 1100 pkt po posiedzeniu Fed

Środowa sesja na Wall Street zakończyła się mocną wyprzedażą akcji w reakcji na wyniki posiedzenia Fed. Inwestorzy nabrali obaw, że Rezerwa Federalna może pozostawać w tyle w walce z inflacją, gdyż bank centralny zdecydował się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Sypią się kary za nielegalną eksploatację – wiemy gdzie nałożono ich najwięcej

Organy nadzoru górniczego są właściwe do ustalania opłaty podwyższonej w przypadku działalności wykonywanej bez wymaganej koncesji albo bez zatwierdzonego, albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych, w zakresie niezastrzeżonym dla ministra właściwego do spraw środowiska.

Badania jaskiń podważają podręcznikowy obraz Tatr

Czy lodowce rzeczywiście wyrzeźbiły tatrzańskie doliny? Nowe badania polsko-amerykańskiego zespołu naukowców pokazują, że odpowiedź może być zaskakująca. Analiza osadów zachowanych głęboko w tatrzańskich jaskiniach wskazuje, że około 80 proc. współczesnej głębokości dolin po północnej stronie Tatr istniało już 1,6 mln lat temu – zanim doszło do największych zlodowaceń plejstocenu.