Sosnowiec: chcą zbudować stadion, halę i lodowisko

fot: Andrzej Bęben/ARC

Miasto zakłada budowę w pobliżu Górki Środulskiej, na nieużytkach w rejonie ul. Zaruskiego, stadionu piłkarskiego na 12 tys. widzów, hali sportowej na 3 tys. miejsc, lodowiska na 2,5 tys. miejsc oraz infrastruktury rekreacyjnej, restauracji, sali fitness i muzeum sportu. Całość ma korespondować z wyglądem i dotychczasową funkcją sąsiednich parku i terenów rekreacyjnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Umowę na zaprojektowanie Zagłębiowskiego Parku Sportowego podpisały w czwartek (13 października) z biurem JSK Architekci władze Sosnowca. Zakładanym kosztem ok. 150 mln zł mają w tym mieście powstać nowe stadion piłkarski, hala sportowa i lodowisko.

Jak poinformował podczas czwartkowego śniadania prasowego prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, termin przygotowania kompletnej dokumentacji projektowej i uzyskania decyzji koniecznych do wydania pozwolenia na budowę to koniec grudnia 2017 r. Później będzie mógł ruszyć przetarg, bądź przetargi na wykonanie robót.

- Procedury przetargowe można przewidywać na między pół roku a rok. Najpóźniej na koniec 2018 r. powinna być wbita pierwsza łopata. Wierzę jednak, że to będą wakacje 2018 r. - zadeklarował Chęciński.

Mariusz Rutz, prezes spółki JSK Architekci, zapewnił, że projekt będzie wykonany na czas.

"Proces projektowania stadionu piłkarskiego i obiektów sportowych jest dość złożony. Wymaga ścisłej współpracy między wszystkimi jego uczestnikami. Z naszej strony mamy doświadczenie jak to zrobić - powiedział Rutz.

Miasto zakłada budowę w pobliżu Górki Środulskiej, na nieużytkach w rejonie ul. Zaruskiego, stadionu piłkarskiego na 12 tys. widzów, hali sportowej na 3 tys. miejsc, lodowiska na 2,5 tys. miejsc oraz infrastruktury rekreacyjnej, restauracji, sali fitness i muzeum sportu. Całość ma korespondować z wyglądem i dotychczasową funkcją sąsiednich parku i terenów rekreacyjnych. Wokół ma znajdować się 1,2 tys. miejsc parkingowych.

Po tym, jak firma JSK Architekci, która zaprojektowała m.in. stołeczny Stadion Narodowy i stadion warszawskiej Legii, zwyciężyła w konkursie na opracowanie koncepcji Parku, samorząd Sosnowca rozpoczął z nią kilkumiesięczne negocjacje ws. zamówienia projektu. Ostatecznie cena wyniesie 6,3 mln zł brutto.

JSK na podstawie czwartkowej umowy dostarczy koncepcję pokonkursową (uwzględniającą zalecenia sądu konkursowego), projekt budowlany inwestycji, projekt wykonawczy w podziale na zadania, komplet projektów technicznych wykonawczych przyłączy mediów, małej architektury, dróg i zieleni, specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót, przedmiary robót oraz kosztorysy inwestorskie. Spółka uzyska też decyzje administracyjne do wydania pozwolenia na budowę.

Sąd konkursowy zalecił m.in. zmniejszenie (wobec pierwotnej koncepcji JSK) powierzchni użytkowej hali lodowiska, przeanalizowanie wielkości i lokalizacji multimedialnej galerii sportu, a także szatni lodowiska, wysokość sali treningowej, zastosowanie na lodowisku i hali sportowej tzw. zielonych dachów i wprowadzenie ich spadków, a także przeanalizowanie rozwiązań zastosowanych dla elewacji obiektów.

Miasto na razie nie wie, czy będzie budować poszczególne obiekty Parku równocześnie czy jeden po drugim. Samorząd zakłada na razie, że wyłoży na realizację Parku 150 mln zł (być może do 80 proc. kosztów budowy lodowiska mogłoby pokryć ministerstwo sportu; w Sosnowcu działa bowiem hokejowa szkoła mistrzostwa sportowego). Ostateczny szacunek i dalsze decyzje mają wynikać m.in. z kosztorysów inwestorskich przygotowanych przez JSK.

Chęciński zaznaczył w czwartek, że mając umowę na zaprojektowanie Parku, miasto niezwłocznie zacznie rozmawiać z zainteresowanymi podmiotami nt. finansowania inwestycji. Samorząd sprawdzi możliwości m.in. pozyskania partnera prywatnego, skorzystania z kredytu EBI czy innych oferowanych na rynku instrumentów finansowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.