Sośnica: Kamera termowizyjna sprawdza kto gorączkuje

fot: Kajetan Berezowski

W pomieszczeniach wartowni kopalni Sośnica stanęła kamera. Czujnym okiem sprawdza komu temperatura podskoczyła do 38 st. C

fot: Kajetan Berezowski

W kopalni Sośnica należącej do Polskiej Grupy Górniczej poradzili sobie z kolejkami do mierzenia temperatury ciała. W pomieszczeniu wartowni stanęła kamera termowizyjna.

- Skorzystaliśmy z naszego własnego sprzętu i odpowiedniego oprogramowania komputerowego. Kamera śledzi osoby wchodzące na teren zakładu i jest w stanie błyskawicznie wskazać u kogo z wchodzących ciepłota ciała sięga 38 st. C. – wyjaśnia Sebastian Stopa, naczelny inżynier kopalni Sośnica.

W szczycie, kiedy na zmiany przychodzi większa liczba osób, sprzęt zapewnia płynny ich przepływ.

Kamery termowizyjne do mierzenia ciepłoty ciała często używane są m.in. przez służby portów lotniczych do mierzenia temperatury u pasażerów przylatujących z różnych stron świata. Zapewniają ich szybką odprawę.

Obecnie gliwicki zakład górniczy pracuje pełną parą, produkując ok. 8 tys. t węgla na dobę. Wydobycie odbywa się trzema ścianami: gc101 na cztery zmiany, x104 na 3 zmiany oraz tb103 na 2 zmiany.

Trwają też prace przygotowawcze w czterech przodkach. Odbiór surowca przez kontrahentów odbywa się bez żadnych zakłóceń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.