Solidarność zapowiada protesty w obronie miejsc pracy na kolei

Lokomotywa pociag ARC

fot: ARC

Opóźnienia spowodowane są zerwaniem sieci trakcyjnej

fot: ARC

Kolejarska Solidarność w woj. śląskim zaczęła przygotowania do akcji protestacyjno-strajkowej. To reakcja na zapowiedź Przewozów Regionalnych zawieszenia w regionie ok.100 pociągów.

Według związkowców, może to spowodować zwolnienie nawet 600 osób z całej liczącej ok. 2,2 tys. osób załogi śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych. Według oceny dyrektora tego zakładu Przemysława Gardonia, związanie z cięciami w rozkładzie zwolnienia obejmą prawdopodobnie "o wiele mniejszą" liczbę pracowników.

- Rozpoczęliśmy przygotowania do akcji protestacyjno-strajkowej. Nie zawahamy się przed zablokowaniem ruchu pociągów w regionie - zapowiedział w piątek szef Solidarności w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych Mariusz Samek.

O planach zawieszenia ponad 30 proc. połączeń kolejowych w woj. śląskim oraz możliwości likwidacji tamtejszego zakładu Przewozów Regionalnych mówiła w czwartek prezes tej spółki Małgorzata Kuczewska-Łaska. Decyzja ma wynikać z niewystarczającego dofinansowania zamawianych przez samorząd przewozów.

Według Przewozów Regionalnych, marszałek woj. śląskiego na ten rok zamówił u przewoźnika taki sam rozkład jazdy, jak w 2010 r. Z wyliczeń spółki wynika, że powinien za to zapłacić ok. 160 mln zł. Jednak władze regionu gotowe są zapłacić tylko 110 mln zł - wynikające z obowiązującej od 2008 r. pięcioletniej umowy na dofinansowanie spółki. PR chcą teraz tak ograniczyć połączenia, żeby 110 mln zł w pełni pokryło spodziewany deficyt.

- Władze samorządowe woj. śląskiego nie chcą przyjąć do wiadomości, że co roku rosną koszty przewozów kolejowych, bo ceny podnoszą spółki odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury. W tym roku chcą dać na koleje tyle samo, ile przed dwoma laty. To zdecydowanie za mało - zaznaczył szef sekcji przewozów pasażerskich kolejarskiej Solidarności Tomasz Matera.

Przedstawiciele samorządu woj. śląskiego oceniają, że zapowiedzi władz PR o możliwości zlikwidowania 100 pociągów w regionie to "próba wywarcia nacisku na zarząd woj. śląskiego, aby zwiększył planowane dofinansowanie regionalnych przewozów pasażerskich z ok. 110 do 160 mln zł".

- Takie działania to próba usprawiedliwienia braku wizji w organizacji transportu kolejowego i pasywności w zarządzaniu Przewozami Regionalnymi. Wzrost kosztów, spadek przychodów, wzrost deficytu i pogarszająca się jakość obsługi pasażerów to główne problemy, na które spółka nie znalazła rozwiązania - mówił w czwartek marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz.

Władze woj. śląskiego od miesięcy zapowiadają uruchomienie samorządowej spółki Koleje Śląskie, która ma uzupełnić ofertę dotychczasowego przewoźnika i jednocześnie stworzyć konkurencję w zakresie jakości przewozów pasażerów. Według ostatnich informacji, spółka być może ruszy już w czerwcu i przejmie najbardziej obłożoną linię Gliwice-Częstochowa.

- (Urząd marszałkowski) nie zastanawia się, co z pozostałymi liniami i co z pracownikami Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Zakład zatrudnia ponad 2,2 tys. osób. Obecne plany zawieszenia kursów i wejście Kolei Śląskich w czerwcu oznaczają masowe zwolnienia. Nie możemy do tego dopuścić - podkreślił Samek.

Kolejarze spodziewają się, że decyzję o zawieszeniu w woj. śląskim ok.100 pociągów władze Przewozów Regionalnych ogłoszą w przyszłym tygodniu. Jak zapowiedział szef Solidarności w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych, natychmiast po niej związek rozpocznie działania protestacyjno-strajkowe.

Jak wyjaśnił w piątek dyrektor śląskiego zakładu PR, planowane ograniczenia kursów pozwolą bezpośrednio zaoszczędzić kilkanaście milionów złotych. Kolejne oszczędności będą wynikać m.in. ze zwolnień pracowników. Gardoń nie chciał jednak nawet szacunkowo mówić, ile osób, wskutek cięć, może stracić pracę.

- Prowadzenie restrukturyzacji w śląskim zakładzie i w ogóle na kolei nie jest sprawą prostą. Mamy tu do czynienia z osobami, które są chronione przez związki - to kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset osób. Wiele osób znajduje się w wieku przedemerytalnym - wskazał dyrektor dodając, że cięcia poszczególnych kursów nie przekładają się bezpośrednio na możliwość zwolnienia obsługujących je osób.

Przedstawiciele samorządu woj. śląskiego zwracają tymczasem uwagę, że PR w grudniu zawiesiły ok. 10 proc. pociągów w regionie - 56 z nich przestało kursować, a 24 zostały skrócone. Sytuacja miała wrócić do normy w połowie stycznia, ale okres zawieszenia przedłużono do końca lutego. Także w korekcie rozkładu wprowadzonej z początkiem marca nie udało się wznowić wszystkich połączeń.

Komentując marcową korektę rozkładu marszałek woj. śląskiego zapowiadał, że wysokość tegorocznej dotacji dla PR będzie jeszcze przedmiotem negocjacji. Zaznaczył jednak, że nie "widzi szans" kontynuowania od 1 stycznia 2013 r. zawartej przez poprzedni samorząd pięcioletniej umowy, zakładającej coroczne dotowanie PR kwotą przekraczającą 100 mln zł.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.

Węglokoks Energia wspiera kształcenie techników OZE

Grupa Kapitałowa Węglokoks Energia 12 października 2026 r. otworzyła doposażoną pracownię praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół nr 6 im. Mikołaja Kopernika w Rudzie Śląskiej. Nowy sprzęt będzie służył uczniom klasy patronackiej kształcącej się w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – informują w Węglokoks Energia.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 86 - Sława Umińska-Kajdan | Prezydent Piekar Śląskich. Co dalej z górnictwem w mieście?

Sława Umińska-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich, była gościnią studia netTG.pl. W rozmowie mówi o głośnej sprawie koncesji wydobywczej, przyszłości miasta po górnictwie oraz o zagospodarowaniu terenów pokopalnianych.