„Solidarność” o unijnych planach: To wyrok na polski przemysł

fot: ARC

Minister środowiska Marcin Korolec uznał za przedwczesne przyjmowanie w UE wewnętrznych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 r.

fot: ARC

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” wezwała premiera Donalda Tuska do przedstawienia jednoznacznej deklaracji rządu w sprawie nowego celu klimatycznego UE.

W ocenie związkowców ogłoszony przez Komisję Europejską plan redukcji emisji CO2 o 90 proc. do 2040 roku oznacza wyrok dla polskiego przemysłu, energetyki i górnictwa - poinformowali przedstawiciele związku w środę, 7 lutego.

– W Unii Europejskiej nie przetrwa żadna elektrownia konwencjonalna, żadna huta, cementownia, czy inny zakład przemysłowy z branż, w których procesy produkcyjne wymagają dużych ilości energii lub wiążą się z emisją gazów cieplarnianych – czytamy w przyjętym 7 lutego stanowisku Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” kierowanym do szefa rządu.

Związkowcy przytoczyli analizę London Stock Exchange Group, firmy będącej operatorem Giełdy Papierów Wartościowych w Londynie. Wynika z niej, że przyjęcie propozycji KE oznaczałoby wzrost cen uprawnień do emisji CO2 do poziomu 400 euro za tonę.

– Dla gospodarstw domowych luksusem stanie się już nie tylko posiadanie własnego samochodu, czy lot samolotem na wakacje, ale również możliwość ogrzania mieszkania w zimie czy pokrycia rachunku za prąd – podkreślili członkowie Zarządu Regionu.

Przedstawiciele władz śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” wezwali Donalda Tuska do przedstawienia jednoznacznej deklaracji, czy zawetuje propozycję 90-proc. celu redukcyjnego, gdy stanie się ona przedmiotem obrad Rady Europejskiej.

– Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” ostrzega, że brak weta polskiego rządu w sprawie propozycji Komisji Europejskiej, dotyczącej celu redukcyjnego na 2040 rok, zmusi nas do sięgnięcia po wszelkie dostępne formy protestu w obronie zakładów przemysłowych i miejsc pracy w naszym regionie. Ostatnie akcje protestacyjne rolników i innych grup społecznych pozwalają sądzić, że nie będziemy w tych działaniach osamotnieni – czytamy w stanowisku.

Autorzy stanowiska przypomnieli, że śląsko-dąbrowska „Solidarność” bardzo krytycznie odniosła się również do poprzedniego celu redukcyjnego UE, który został zaakceptowany jeszcze przez koalicję rządzącą Zjednoczonej Prawicy. Związek przestrzegał wówczas, że wymuszona redukcja emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku spowoduje ogromny wzrost cen energii, a także ucieczkę przemysłu z Unii Europejskiej. Jak wskazano w stanowisku skierowanym do premiera Tuska, wszystkie te negatywne prognozy były trafne.

- Państwa Unii Europejskiej zmagają się z gigantycznym kryzysem energetycznym, który bynajmniej nie ominął krajów z najwyższym udziałem OZE w miksie energetycznym. W Polsce ceny energii dla gospodarstw domowych pozostają na akceptowalnym dla społeczeństwa poziomie wyłącznie dzięki dopłatom z budżetu państwa. Produkcja stali znajduje się obecnie na poziomie najniższym od kilkudziesięciu lat - wyliczają członkowie Zarządu Regionu.

Do listy skutków coraz bardziej restrykcyjnej polityki klimatycznej związkowcy dodali również zapaść w sektorze motoryzacyjnym. Tylko w tym roku z powodu obciążeń wynikających z polityki klimatycznej UE w naszym kraju zostaną zamknięte trzy duże fabryki motoryzacyjne: Stellantis (dawniej Fiat) w Bielsku Białej, Volvo we Wrocławiu i Scanii w Słupsku.

- Istnieje ogromna obawa, że to dopiero początek fali likwidacji i zwolnień w sektorze motoryzacyjnym. W skali kraju najwięcej zakładów tej branży znajduje się w województwie śląskim – napisano w stanowisku.

W ocenie Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” przyjęcie 90-proc. celu redukcyjnego uniemożliwi realizację podpisanej w maju 2021 roku górniczej Umowy Społecznej, choć nowa koalicja rządząca deklaruje wolę wypełnienia zobowiązań wynikających z tego dokumentu.

– Zamiast stopniowego, rozłożonego na lata wygaszania produkcji węgla na Śląsku, nasz region czeka gwałtowna likwidacja przemysłu i utrata setek tysięcy miejsc pracy w górnictwie, jego otoczeniu i innych sektorach gospodarki oraz doprowadzi do zapaści finansowej samorządów lokalnych – podkreślili członkowie ZR.

Komisja Europejska ogłosiła propozycję dotyczącą nowego celu klimatycznego 6 lutego. Do 2040 roku emisje gazów cieplarnianych miałyby być ograniczone o 90 proc. w odniesieniu do roku 1990.

Jak wynika z komunikatu KE, formalny wniosek ustawodawcy w tej sprawie, który rozpocznie procedurę legislacyjną, ma zostać przedstawiony przez nową Komisję po wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w poszczególnych krajach członkowskich między 6 a 9 czerwca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.