Smog to trudny przeciwnik

1547990826 forum czysteniebo agh edu pl

fot: czysteniebo.agh.edu.pl

Problemem nie są już paleniska na drewno i węgiel, ale raczej otoczenie Krakowa, transport i przemysł - zauważył dr Robert Oleniacz z Katedry Ochrony Środowiska AGH

fot: czysteniebo.agh.edu.pl

Naukowcy, samorządowcy i przedstawiciele przemysłu zastanawiali się, jak rozwiązać problem smogu podczas I Forum „Czyste Niebo nad Krakowem – Jak daleko? Jak blisko?”. Wnioski nie są zbyt budujące – zdaniem większości uczestników poprawa jakości powietrza w drugim co do wielkości mieście Polski będzie procesem trudnym i długotrwałym.

Zanieczyszczone powietrze, to problem wielu polskich miast, które od lat znajdują się w czołówce niechlubnych statystyk. Kraków jest na 11 miejscu najbardziej zatrutych smogiem miast Unii Europejskiej. O tym, czy podejmowane działania, żeby to zmienić, są wystarczające, dyskutowali uczestnicy konferencji, która odbyła się w poniedziałek, 14 stycznia, w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Współorganizatorami wydarzenia były m.in. Fundacja dla AGH, MPEC w Krakowie, JSW KOKS i ArcelorMittal Poland.

Na wstępie dr Marek Bogacki z Katedry Kształtowania i Ochrony Środowiska AGH krótko podsumował podjęte przez samorząd działania. Jak wyliczył, na rozwiązanie problemu krakowskiego smogu wydano już ok. 1,2 mld zł, zlikwidowano 22 tys. kotłów węglowych (do likwidacji pozostało jeszcze 4 tys.), wybudowano kilometry nowych ścieżek rowerowych, nitki sieci ciepłowniczych i ocieplono wiele budynków.

- Jednak efekt nie jest taki, jakbyśmy oczekiwali. Problem smogu dalej istnieje - zaznaczył Bogacki, odnosząc się do pomiarów, które wcale nie wykazały znaczącej poprawy jakości powietrza w ostatnich latach.

Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta miasta Krakowa ds. jakości powietrza ocenił, że wyraźnej poprawy mieszkańcy mogą się spodziewać w ciągu kolejnych 2-3 lat. Przełomem ma tutaj być całkowity zakaz spalania paliw stałych, który zacznie obowiązywać w Krakowie od 1 września tego roku.

- Działania, które podejmuje miasto, są realizowane na wielu poziomach. To jest proces długofalowy, nie można się spodziewać poprawy z roku na rok – przekonywał Ścigalski.

Część uczestników wskazywała, że efekt będzie odczuwalny dopiero za 10-15 lat i będzie wymagał również działań w sąsiednich gminach, z których zanieczyszczone powietrze napływa do niekorzystnie położonego Krakowa. Najwięksi pesymiści przekonywali, że dawna stolica Polski jako ogromna aglomeracja nigdy do końca nie poradzi sobie z zanieczyszczonym powietrzem, a głównym powodem będzie tutaj wspomniane niekorzystne położenie, brak naturalnych korytarzy przewietrzania i rekordowo duża liczba dni bezwietrznych.

- Ostatnie działania pokazały, że głównym problemem nie są już paleniska na drewno i węgiel, ale raczej otoczenie Krakowa i inne źródła emisji: transport samochodowy i ogromna emisja z zakładów przemysłowych – argumentował dr Robert Oleniacz z Katedry Kształtowania i Ochrony Środowiska AGH.

Przedstawiciele zakładów przemysłowych bronili się podkreślając, że w dzisiejszych czasach emisja nie jest już żadnym problemem. Tomasz Ślęzak z ArcelorMittal Poland zaznaczył, że obecnie jakość powietrza jest często lepsza w pobliżu krakowskiej huty, a Dariusz Łapiński z elektrociepłowni CEZ Skawina porównał spalenie jednej tony węgla w elektrociepłowni i w starym przydomowym piecu – w elektrociepłowni wiąże się to z emisją 40 g popiołu podczas gdy w domowym palenisku to aż 10 kg popiołu.

Dr Paweł Bogacz z AGH przytoczył opracowanie, z którego wynika, że za emisję pyłów zawieszonych PM 2,5 i PM 10 w ponad 85 proc. odpowiedzialne jest indywidualne ogrzewanie budynków.

- Węgiel wciąż jest najtańszym źródłem ogrzewania domu. Zmiana będzie dużym wyzwaniem, bo węgla używają osoby z mniej zasobnym portfelem. To oznacza, że im trzeba będzie pomóc – zaznaczył dr Bogacz.

- Ważne jest, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Chcąc rozwiązać jeden problem, wygenerujemy drugi, który będzie się wiązał z rozszerzeniem sfery ubóstwa energetycznego. Już teraz 350 tys. najuboższych gospodarstw domowych wydaje 20 proc. swoich przychodów na zakup węgla – dodał Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.