Smog: programy dla 10 miast z listy WHO

1518455509 piotr wozniak arc

fot: MPiT

- Bez programu osłonowego nie jesteśmy w stanie rozwiązać kwestii zanieczyszczeń powietrza - ocenia Piotr Woźny

fot: MPiT

Na początku kwietnia br. wiceminister Piotr Woźny skierował do konsultacji projekt noweli o wspieraniu termomodernizacji i remontów, który umożliwi realizację pilotażowego programu Stop Smog. Pilotaż obejmie 23 miasta do 100 tys. mieszkańców, umieszczone przez Światową Organizację Zdrowia w 2016 r. na liście 50 miast w Europie z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem.

Pełnomocnik zapowiedział wówczas, że dla pozostałych 10 polskich miast z tej listy WHO, w których mieszka powyżej 100 tys. osób, powstaną indywidualne, skrojone pod ich potrzeby, modele współpracy. We wtorek w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim Woźny rozmawiał z przedstawicielami trzech takich samorządów: Katowic, Rybnika oraz Zabrza.

- Każde z tych miast, z którymi dzisiaj spotkaliśmy się, ma trochę inną sytuację. () Każde z nich boryka się z innymi problemami(...). Inne środki i inne działania będą musiały być stosowane. Więc wymaga to indywidualnych kontraktów i indywidualnych relacji z tymi miastami - mówił podczas popołudniowego briefingu w Katowicach pełnomocnik.

- Umówiliśmy się dzisiaj na wymianę informacji, daliśmy sobie nawzajem zadania domowe, myślę, że za kilka tygodni wracamy do dyskusji, aby wypracowywać indywidualne rozwiązania dla każdego z tych miast. Mamy też tu, na Śląsku, kolejne miasta, które będziemy zapraszali do urzędu wojewódzkiego, aby rozmawiać o indywidualnych receptach dla nich - zapowiedział Woźny.

- Każde z tych miast ma bardzo dużo do zrobienia, jeśli chodzi o policzenie, inwentaryzację węglowych źródeł ciepła - ocenił. W rozmowie z dziennikarzami wskazał też, że zarówno Katowice, Rybnik, jak i Zabrze deklarowały, że zasobem mieszkaniowym wymagającym specjalnego podejścia są u nich wielorodzinne budynki komunalne ogrzewane piecami węglowymi.

- Rozmawialiśmy, jak policzyć źródła emisji, w jaki sposób podejść do komunalnych wielorodzinnych zasobów mieszkaniowych i w jaki sposób z tego komunalnego zasobu, na który gminy mają wpływ, bo to w końcu ich mieszkania, usunąć te szkodliwe piece zastępując je siecią ciepłowniczą, siecią gazową, albo jakimiś innymi niskoemisyjnymi źródłami ciepła - wyjaśnił pełnomocnik.

- Te dzisiejsze spotkania były na temat tego, aby w każdej z tych miejscowości - na podstawie informacji od ich włodarzy - przygotować indywidualne, dedykowane do potrzeb, programy poprawy jakości powietrza - powtórzył przypominając, że duże miejscowości mają rozwiniętą sieć ciepłowniczą, a problem dotyczy m.in. możliwie efektywnego podłączania do nich dotychczasowych użytkowników pieców węglowych.

Pytany przez PAP o rozwiązania dla innych miast powyżej 100 tys. mieszkańców, które również dotyka problem smogu, a które nie znalazły się na liście WHO, ponieważ nie działają w nich odrębne stacje pomiarowe państwowego monitoringu powietrza (w woj. śląskim chodzi o Bytom, Chorzów czy Rudę Śląską), Woźny odpowiedział, że to Światowa Organizacja Zdrowia, wyspecjalizowana agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych opublikowała tę listę z 33 miejscowościami. - Chciałbym pomóc każdemu miastu w Polsce, które ma problem z jakością powietrza, natomiast żeby od czegoś zacząć, zaczęliśmy od listy, którą za nas napisała WHO. Ten klucz 33 miast zostaje - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.