Górnictwo: Wypadek w ZG Lubin, nie żyje 41-letni górnik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

KGHM podkreśla, że sytuacja na rynku surowców nadal jest trudna. W porównaniu do analogicznego okresu ceny miedzi w pierwszym półroczu 2016 r. były niższe o 21 proc., natomiast molibdenu o 25 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Zakładach Górniczych Lubin, należących do KGHM Polska Miedź, w nocy z piątku na sobotę, 12-13 lipca, doszło do wypadku, w którym zginął pracownik - dowiedział się portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie od dyspozytora Wyższego Urzędu Górniczego.

Jak podała spółka, do zdarzenia doszło na oddziale G-9 w rejonie GG-2.

„W wyniku odniesionych obrażeń po obrywie skał z ociosu (bocznej ściany wyrobiska) nie żyje operator samojezdnych maszyn górniczych pod ziemią. W związku ze zdarzeniem powołana została komisja do wyjaśnienia przyczyn tego wypadku. W skład komisji wchodzą m.in. eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego oraz przedstawiciele KGHM. 41-letni górnik, który zginął tragicznie pracował z ZG Lubin od 2005 r.”- podał KGHM w komunikacie.

To pierwszy wypadek śmiertelny w górnictwie miedzi w tym roku. 

Do tej pory w polskim górnictwie doszło do dziewięciu wypadków śmiertelnych. Siedem z nich miało miejsce w kopalniach węgla kamiennego, jeden w górnictwie odkrywkowym i jeden w kopalni miedzi. W 2023 r. w polskim górnictwie doszło w sumie do 15 wypadków śmiertelnych. Dziesięć z nich miało miejsce w kopalniach węgla kamiennego.

Zakłady Górnicze Lubin to najstarsza kopalnia w polskim Zagłębiu Miedziowym. Ich budowa ruszyła 1 stycznia 1960 r. Kopalnia rozpoczęła pracę osiem lat później, a pełną zdolność produkcyjną, w wysokości 4,5 mln ton rudy na rok, osiągnęła w 1972 r. Działalność wydobywcza kopalni Lubin prowadzona jest na obszarze 158 km kw .Złoże eksploatowane jest systemem komorowo-filarowym z samoczynnym ugięciem stropu i komorowo-filarowym z podsadzką hydrauliczną. Kopalnia dysponuje siedmioma szybami o głębokościach od 494 do 963 m, z których jeden jest szybem wydobywczym, a pozostałe pełnią funkcje zjazdowo-materiałowe i wentylacyjne. Proces obejmuje prace przygotowawcze, udostępniające i eksploatacyjne oraz transport urobku z oddziałów wydobywczych na powierzchnię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.