Incydent miał miejsce w chodniku nadścianowym w pobliżu jednej ze ścian wydobywczych 850 m pod ziemią w ruchu Szczygłowice

1662032264 jsw szczyglowice

fot: JSW/Dawid Lach

W ruchu Szczygłowice metanowość jest częstokroć wyższa od prognozowanej

fot: JSW/Dawid Lach

Tragiczna informacja dotarła z ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice. Najprawdopodobniej z przyczyn naturalnych zmarł tam podczas wykonywania obowiązków służbowych pod ziemią 40-letni górnik.

- W rejonie ściany XXVI zasłabł jeden z górników. Mimo podjętej szybkiej akcji reanimacyjnej mężczyzny nie udało się uratować. Na miejsce przybył lekarz, który stwierdził zgon 40-letniego pracownika- poinformował rzecznik JSW Tomasz Siemieniec.

Incydent miał miejsce w chodniku nadścianowym w pobliżu jednej ze ścian wydobywczych 850 m pod ziemią. Okoliczności śmierci górnika wyjaśnia m.in. nadzór górniczy i służby BHP kopalni.

Jak informuje WUG w latach 2018-2022 w polskim górnictwie wystąpiły łącznie 52 zgony, w tym 38 (73,1 proc.) w kopalniach węgla kamiennego. Najwięcej zgonów naturalnych (13) odnotowano w  2018 r.

W 2022 r. zaistniało 8 zgonów naturalnych, wobec 10 zgonów w 2021 r. W porównaniu do 2021 r. nastąpił spadek liczby zgonów w górnictwie węgla kamiennego o 4 przypadki oraz wzrost w górnictwie rud miedzi o 2 przypadki.

Analiza zgonów naturalnych odnotowanych w latach 2018-2022 według grup wiekowych wykazała, że na 52 zgony nadal najwięcej – 20 (38,5 proc.) zaistniało wśród pracowników powyżej 50 roku życia, natomiast w przedziale wiekowym 41-50 lat odnotowano 17 zgonów (32,7 proc.). W analizowanym okresie (2018-2022) liczba zgonów dla przedziału wiekowego powyżej 41 roku życia była największa i wynosiła 37 przypadków (71,2 proc.), jednocześnie zmniejszyła się w stosunku do przedziału czasowego obejmującego lata 2017-2021 o 5,3 proc.

Wszystkie zgony zaistniałe w 2022 r. miały podłoże kardiologiczne.

Co się zaś tyczy wypadków, to od początku br. w polskim przemyśle wydobywczym zginęło 7 górników w tym 4 w kopalniach węgla kamiennego, a 4 odniosło ciężkie obrażenia, w tym jeden w kopalni węgla kamiennego. Spośród czterech  ofiar śmiertelnych wypadków w kopalniach węgla kamiennego, trzy osoby to pracownicy firm zewnętrznych, świadczących usługi na rzecz kopalń.

Według danych WUG, od początku tego roku do końca maja, w górnictwie doszło do 858 rozmaitych wypadków, z czego 758 w kopalniach węgla kamiennego.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej w br miał miejsce jeden wypadek śmiertelny. 18 czerwca w kopalni Zofiówka pracownik firmy zewnętrznej podczas prac remontowych wieży szybowej spadł w głąb szybu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.