Smart City Katowice: studenckie czujniki smogu na autobusach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W przyszłorocznym budżecie obywatelskim mieszkańcy Katowic będą mieli do rozdysponowania 20 mln zł

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pomysł na mobilny system pomiarów smogu, oparty o czujniki zainstalowane na pojazdach komunikacji miejskiej, opracowali studenci Politechniki Śląskiej. Swoją koncepcją wygrali rywalizację w konkursie na rozwiązania dot. walki ze smogiem i zmianami klimatycznymi.

Biuro prasowe Politechniki Śląskiej poinformowało w czwartek 26 kwietnia, że koncepcja aktywnej sieci monitorowania i przewidywania smogu studentów tej uczelni została uznana za najlepszą w ostatniej edycji Smart City Katowice - przedsięwzięcia łączącego ideę smart city z potencjałem startupów.

Wydarzenie zorganizował samorząd Katowic, który wraz z organizacją Ogrody Przedsiębiorczości, przy współpracy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM), w ten sposób postanowił szukać dla miasta i Metropolii rozwiązań mających poprawiać jakość życia mieszkańców w kontekście zanieczyszczenia powietrza i zmian klimatu.

Hackatonem na problemy
Impreza miała formułę trwającego dobę hackathonu - jak określa się kreatywne spotkania, podczas których specjaliści z różnych dziedzin wypracowują innowacyjne rozwiązania konkretnych problemów.

Uczestnicy, dobrani w zespoły złożone z programistów, grafików, kreatorów, przedsiębiorców i aktywnych mieszkańców i wspierani przez mentorów, w ostatni weekend pracowali nad rozwiązaniami dla miasta w katowickim Rondzie Sztuki. Grupa studentów z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej przedstawiła pomysł dotyczący monitorowania i przewidywania smogu.

Mapy smogu z czujników na autobusach
Ich koncepcja opiera się na umieszczeniu czujników pyłu na pojazdach komunikacji miejskiej. Taki system ma umożliwiać precyzyjne pomiary na dużym obszarze przy ograniczonej ilości sensorów. Zebrane w ten sposób dane oraz dane meteorologiczne - analizowane przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji - mają utworzyć mapy aktualnego stanu smogu oraz umożliwić jego prognozowanie.

Pomysł studentów z Politechniki Śląskiej: Zuzanny Rodak, Macieja Balasa oraz Macieja Ciupki, został najlepiej oceniony przez jury konkursu, dzięki czemu młodzi inżynierowie zwyciężyli w hackathonie. Ich mentorem był prodziekan wydziału, na którym studiują, dr inż. Krzysztof Tokarz.

Narzędzia inteligentnego miasta
Członkowie zespołów mieli wcześniej możliwość zapoznania się z narzędziami i metodami tworzenia inteligentnego miasta. Uczestnikom udostępniono też nowoczesne rozwiązania, m.in. ze sztuczną inteligencją czy technologiami internetu rzeczy. Kryteriami oceny były m.in. innowacyjność i możliwości wdrożenia proponowanych rozwiązań.

Jury łącznie miało wybrać kilka projektów o największym potencjale wdrożeniowym, a zwycięski zespół - otrzymać szansę na finansowanie swojego pomysłu wraz ze wsparciem merytorycznym.

Organizatorzy imprezy zapowiadali ją jako okazję do przygotowania pomysłów i rozwiązań, które będą prezentowali gospodarze grudniowego szczytu klimatycznego w Katowicach. Szczyty klimatyczne ONZ, czyli tzw. COP-y (Conference of the Parties) to doroczne globalne konferencje, podczas których negocjowane są działania na rzecz polityki klimatycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.