Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 117.41 USD (-0.79%)

Srebro

85.10 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

99.67 USD (+2.88%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.92%)

Miedź

5.86 USD (-0.48%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 117.41 USD (-0.79%)

Srebro

85.10 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

99.67 USD (+2.88%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.92%)

Miedź

5.86 USD (-0.48%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Śledztwo: zarzuty wobec dozoru w ruchu Śląsk

fot: ARC

Do tragedii doszło 18 września 2009 r.

fot: ARC

Kolejne 18 zarzutów w śledztwie po katastrofie w kopalni Wujek-Śląsk w 2009 r. postawiła prokuratura m.in. przedstawicielom wyższego i średniego dozoru kopalni. Wśród podejrzanych jest jej obecny dyrektor Adam Z. Nie straci stanowiska, jeśli jego winy nie uzna sąd. Zarzuty nie dotyczą samej katastrofy - ten wątek został umorzony w lipcu tego roku.

Śledczy nie dopatrzyli się bowiem związku między działaniem człowieka, a zaistnieniem wypadku, w którym zginęło 20 górników. Zażalenie pokrzywdzonych na tę decyzję prokuratury ma być rozpoznawane przez sąd 19 listopada.

Mimo to prokuratura nadal prowadzi wątek śledztwa dotyczący nieprawidłowości w kopalni w okresie sprzed katastrofy - od kwietnia 2008 r. do września 2009 r. Jeszcze przed umorzeniem głównego wątku sprawy, w wątku odnośnie nieprawidłowości zarzuty narażenia górników na niebezpieczeństwo, poświadczenia nieprawdy, naruszania praw pracowniczych itp. usłyszały 64 osoby. Byli to m.in. elektromonterzy i osoby dozorujące ich prace, a także osoby z kierownictwa kopalni, w tym jej ówczesny dyrektor.

Jak poinformowała w piątek 9 listopada rzeczniczka katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek, w ostatnim czasie kolejne zarzuty w tym wątku usłyszało 18 osób - ówcześni przedstawiciele wyższego i średniego dozoru kopalni i kierownictwa kopalni. To:
• sztygarzy,
• nadsztygar,
• kierownik działu robót górniczych oraz
• naczelny inżynier kopalni, a dziś jej dyrektor, Adam Z.

Wśród zarzucanych im czynów znalazły się: poświadczanie nieprawdy w dokumentacji, uporczywe naruszanie praw pracowniczych i sprowadzanie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników.

Żaden z podejrzanych nie przyznał się do zarzucanych im czynów. Wobec nikogo nie zastosowano środków zapobiegawczych. Obecny termin zakończenia tego śledztwa to koniec roku, prokuratura sygnalizuje, że należy spodziewać się kolejnych zarzutów w tej sprawie.

Adamowi Z., który pełnił przed katastrofą funkcję naczelnego inżyniera kopalni, a obecnie jest dyrektorem kopalni Wujek (jej częścią jest tzw. ruch Śląsk), prokuratura zarzuciła naruszenie praw pracowniczych do pracy w bezpiecznych warunkach oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników. Ten drugi zarzut związany jest z zaniechaniem właściwej kontroli i nadzoru nad sposobem eksploatacji w ścianie, gdzie potem doszło do katastrofy. Adam Z. odmówił składania wyjaśnień.

Rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy kopalnia, Wojciech Jaros, że władze holdingu nie zamierzają podejmować żadnych decyzji dotyczących Adama Z. i innych podejrzanych w tym śledztwie pracowników, do momentu potwierdzenia ich winy prawomocnymi wyrokami sądowymi.

- Postawienie zarzutów nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy. Zgodnie z zasadą domniemania niewinności, jedynie prawomocny wyrok sądu może potwierdzić winę i być podstawą jakichkolwiek decyzji. Nie możemy z góry zakładać, jaki będzie wynik postępowania sądowego - wskazał rzecznik, podkreślając, że na podstawie samych prokuratorskich zarzutów władze holdingu nie odwołają nikogo ze stanowiska.

Jaros przypomniał, że holding zastosował się do wszystkich sankcji nałożonych wcześniej na określone osoby przez organa nadzoru górniczego. Wskazanych pracowników odsunięto od pełnienia określonych funkcji. Ówczesny dyrektor kopalni Krzysztof K., który także usłyszał zarzuty w śledztwie prokuratury, odszedł na emeryturę.

Łącznie w tym wątku śledztwa zarzuty usłyszało dotąd ok. 80 osób.

Wśród podejrzanych, którym wcześniej postawiono zarzuty, był były dyrektor kopalni Krzysztof K., któremu zarzucono sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników oraz uporczywe naruszanie praw pracowniczych.

W głównym wątku śledztwa - dotyczącym katastrofy - przesłuchano ponad 350 osób. Jego umorzeniem prokuratura motywowała faktem, że nie wykazano, by istniał związek przyczynowy między zachowaniem człowieka a faktem zapalenia i wybuchu metanu. W katastrofie 18 września 2009 r. zginęło 20 górników, a 37 zostało rannych. Była to jedna z największych górniczych katastrof w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.

1700 gmin nie wystąpiło o zaopiniowanie planu ogólnego związane z ochroną złóż kopalin

1,7 tys. gmin nie wystąpiło o zaopiniowanie planu ogólnego związane z ochroną złóż kopalin - wynika z danych ministerstwa klimatu. Zdaniem przedstawicieli resortu gminy nie zawsze uwzględniają występowanie kopalin na swoich terenach, ponieważ chcą je przeznaczyć pod budowę mieszkań.