Ślązaczki w pracy czują się dyskryminowane

Gorniczka GAL

fot: Jarosław Galusek

Doskonałe wyniki kobiet to jeden z przykładów, który podważa wiarygodność badań i ich metodologii - zarzucają związkowcy

fot: Jarosław Galusek

Członkinie Związku Zawodowego Kobiet w Górnictwie przy KWK Rydułtowy-Anna w Pszowie uważają, że panie na Śląsku mają coraz mniej praw, mniej zarabiają i trudniej im awansować w pracy. Panie chcą powołania regionalnego pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Wniosek w tej sprawie złożyły w zeszłym tygodniu na ręce wojewody śląskiego.

Jeszcze trzy lata temu tacy pełnomocnicy działali i w kancelarii premiera RP, i w poszczególnych województwach. Na Śląsku była to Dorota Stasikowska-Woźniak - napisał \"Dziennik Zachodni\".

- To ona sprawiła, że w naszej kopalni powstał pierwszy i jak dotąd jedyny związek zawodowy kobiet w górnictwie. Dzięki temu stanowisku, miałyśmy pieniądze na szkolenia i pomoc prawną. Teraz jesteśmy pozostawione same sobie - mówi Dorota Soczówka, rzeczniczka związku.

- Pełnomocniczka wspierała wiele organizacji pozarządowych działających na rzecz praw kobiet w naszym regionie. Takie stanowisko jest nam potrzebne - dodaje Małgorzata Tkacz-Janik, liderka zajmującego się m.in. dyskryminacjami stowarzyszenia Grupa Inicjatyw Genderowych z Katowic.

Na czym polega dyskryminacja śląskich kobiet? Górniczki zarzucają np. swojemu pracodawcy, czyli Kompanii Węglowej, że w ciągu trzech lat od powstania związku przedstawiciele zarządu KW nie mieli czasu, by spotkać się z jego reprezentantkami.

- Na naszą prośbę o audiencję do dziś nie dostałyśmy odpowiedzi. Z innymi związkowcami, mężczyznami, zarząd spółki rozmawia bez problemów - mówi Soczówka.

- W branży tak zdominowanej przez mężczyzn jak górnictwo, z gorszym traktowaniem spotykamy się przede wszystkim w przypadku płac, awansów czy refundacji kosztów kształcenia. Kobiety pracujące na płuczce harują ciężko, a zarabiają o tysiąc złotych mniej niż mężczyźni. Kompania zwraca część kosztów podnoszenia kwalifikacji zawodowych, ale tylko dla osób kształcących się w ściśle górniczym kierunku. Tym samym kobiety są z tej pomocy wyłączone - wylicza Bogusława Staszewska, szefowa związku.

Kompania odrzuca te zarzuty. Jak nas zapewnił jej rzecznik, Zbigniew Madej, spółka refunduje dokształcanie zarówno górników, jak i np. księgowych, czy nawet psychologów zatrudnionych w kopalniach. - Co jednak oczywiste, te studia muszą być związane z kierunkami, na które jest zapotrzebowanie w naszych zakładach - mówi Madej. Zapewnia też, że jeśli panie poproszą o spotkanie z zarządem KW, ich prośba \"na pewno zostanie rozpatrzona\".

O ponowne utworzenie funkcji pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn panie ze związku, wspierane przez Grupę Inicjatyw Genderowych, zwróciły się już dwa miesiące temu do marszałka województwa. Ten jednak stwierdził, że nie jest władny, by powołać takiego urzędnika. Jak dowiedzieliśmy się wczoraj, w urzędzie wojewódzkim są do pomysłu nastawieni bardziej przychylnie. Wojewoda sam jednak nie podejmie decyzji o powołaniu pełnomocnika.

- Sprawa będzie poruszona na najbliższym spotkaniu z wicepremierem Grzegorzem Schetyną - mówi Katarzyna Kuczyńska z biura prasowego UW w Katowicach.

Wojewoda zaprosił panie do prac w działającej przy urzędzie Komisji Dialogu Społecznego. Postulaty pań popiera były premier, Jerzy Buzek, który przed tygodniem spotkał się w Pszowie z członkiniami związku. - Równouprawnienie to bardzo ważny temat w Brukseli. Nie wiadomo, dlaczego nasz rząd go lekceważy - powiedział europoseł.

Zlikwidowali trzy lata temu


Urząd Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn został powołany pod koniec 2001 r. przez ówczesnego premiera Leszka Millera.

Pierwszym pełnomocnikiem została Izabela Jaruga-Nowacka. Od sierpnia 2004 r. funkcję tę pełniła Magdalena Środa.

Rząd Kazimierza Marcinkiewicza zniósł urząd pełnomocnika w 2005 roku. Jego zadania zostały przekazane do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które ma koordynować rządową działalność antydyskryminacyjną. Urzędy pełnomocników w województwach zniknęły wraz z tym w stolicy. Na Śląsku jedynym pełnomocnikiem była Dorota Stasikowska-Woźniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od 4 listopada ograniczenia w kursowaniu tramwajów w Katowicach

Jak przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego, zmiany obejmą działanie jedenastu linii tramwajowych Tramwajów Śląskich, które kursują na terenie sześciu miast GZM i trzech linii autobusowej komunikacji zastępczej. 

Wiadomo, kto będzie nowym prezesem CPK. Spółka podała nazwisko

Piotr Borys został powołany na stanowisko prezesa zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych - Rudno i Grojec. Obiekty wyposażono w parkingi dla samochodów osobowych, ciężarowych i autobusów, zaplecze sanitarne oraz strefy odpoczynku. Łączny szacowany koszt inwestycji wynosi około 60 mln zł netto.

Kiedy łożysko kulkowe wymaga wymiany? Sygnały ostrzegawcze w maszynach pracujących w trudnych warunkach

Przenośniki taśmowe, pompy odwadniające czy przekładnie napędowe pracują w kopalniach i zakładach przemysłowych często przez całą dobę. Pył, woda i zmienne obciążenia sprawiają, że ich podzespoły zużywają się szybciej niż w typowych warunkach. Szczególnie narażone na takie środowisko jest łożysko kulkowe, od którego zależy płynny ruch obrotowy. Jego awaria rzadko następuje nagle, bo zwykle poprzedzają ją objawy możliwe do wychwycenia podczas rutynowych obchodów. Najważniejsze z nich opisujemy w dalszej części artykułu, do której lektury zachęcamy.