Sławomir Kozłowski o referendum w JSW: Wierzę w mądrość górników

Rozmowa ze SŁAWOMIREM KOZŁOWSKIM, szefem "Solidarności" w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Mamy 12 lutego, czyli dzień referendum w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Chyba nigdy głos załogi nie był tak ważny, jeżeli chodzi o przyszłość spółki.

Rzeczywiście, uważamy, że najważniejszym elementem tego przedsiębiorstwa jest załoga. W związku z tym, to załoga powinna mieć w takich ważnych, decydujących sprawach, jak przyszłość tej firmy i pracowników, decydujący głos. Dlatego uważaliśmy to rozwiązanie za najlepsze.

Liczy Pan na to, że porozumienie zostanie przez załogę przyjęte?

Górnicy, pracownicy kopalń to są ludzie bardzo ciężkiej i niebezpiecznej pracy. To są ludzie, którzy dzięki tej pracy nabyli mądrości życiowej. Ja wierzę w ich rozsądek i w ich decyzje. Dlatego uważam, że te decyzje będą trafione w 100%.

Gdyby porozumienie nie zostało jednak przyjęte, to los Jastrzębskiej Spółki Węglowej rysowałby się w bardzo czarnych barwach.

Przewidywania były bardzo złe. Nie chcę o tym teraz mówić, bo uważam, że wybierzemy tę lepszą drogę. Nie gdybajmy co by było, idźmy tą drogą, którą załoga wybierze. Uważam, że załoga wywiązała się ze swoich zobowiązań wobec właściciela i pracodawcy. Teraz oczekujemy, że to właściciel i pracodawca wywiążą się ze swoich zobowiązań, czyli z tego, o czym mówiono w czasie negocjacji i w czasie składania propozycji w zawartych porozumieniach.

Część załogi postulowała o to, żeby cięcia szły od góry i już wiemy, że wynagrodzenia zarządu też będą ograniczone.

Tak, mamy już decyzję właściciela, że te cięcia wynagrodzeń nastąpią w zarządzie i w Radzie Nadzorczym. Chciałbym jednak, żeby to było uczciwie zrobione, żeby nie było tak, że teraz robimy cięcia w trakcie roku, a na koniec roku przyznajemy jakieś wyrównanie w formie premii jednorazowych. 

Rozmowy prowadzone od grudnia z zarządem JSW ocenia pan jako trudne?

To były bardzo trudne rozmowy, dlatego, że właściciel - poprzez zarząd JSW - postawił radykalne żądania. które były nie do przyjęcia przez pracowników. Uważaliśmy, że z takimi propozycjami, jakimi zarząd wystąpił do nas, nie możemy w ogóle wyjść do załogi. Dlatego te rozmowy, te negocjacje były trudne, trwały ponad miesiąc, był obecny na nich również przedstawiciel Ministerstwa Aktywów Państwowych w randze wiceministra. Ostatecznie udało się pewne rzeczy poukładać i załoga teraz to oceni.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.