Śląskie: WRDS pozytywnie o założeniach uchwały antysmogowej

fot: Maciej Dorosiński

- Problem jednak w tym, że porozumienie z 17 stycznia realizuje jedynie strona społeczna. Od samego początku mówiłem, że porozumienie jest dobre, ale trudne - podkreślił Dominik Kolorz, lider śląsko-dąbrowskiej S

fot: Maciej Dorosiński

Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach (WRDS) pozytywnie zaopiniowała założenia projektu uchwały antysmogowej dla woj. śląskiego - poinformowało PAP biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego. Projekt uchwały przechodzi obecnie konsultacje społeczne. WRDS obradowała w poniedziałek (6 marca) na wniosek marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługi. Jak powiedział PAP marszałek, samorządowi regionu zależy na możliwie szerokim poparciu społecznym dla dokumentu, którego projekt zarząd województwa przyjął 12 stycznia br.

Od tego czasu ponad 200 wniosków do jego założeń zgłosili mieszkańcy woj. śląskiego. Do końca lutego swoje opinie mogły zgłaszać gminy i powiaty. Swoje zdanie wyrażają obecnie jeszcze organizacje pozarządowe.

- WRDS to szerokie spektrum opinii społecznej, jego poparcie jest ważne. I ważne, aby uchwała nie była martwym prawem - podkreślił w poniedziałek Saługa. Pytany o opinie w dyskusji na posiedzeniu Rady wskazał m.in., że powtarzały się te dotyczące ubóstwa znacznej części mieszkańców regionu.

Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz uznał, że kierunek regionalnej uchwały antysmogowej jest dobry, pojawia się natomiast szereg wykraczających poza samą uchwałę wątpliwości związanych z kwestiami ekonomicznymi.

- Kwestie innych, droższych rodzajów paliw czy wymiany urządzeń na nowoczesne, to potężne koszty. Samorządów na to nie stać, czy budżet centralny? Ale możemy w efekcie doprowadzić do sytuacji odwrotnej wobec zamierzeń: że ludzie zaczną palić jeszcze większym świństwem i nie będą wpuszczać kontroli. Znamy powiedzenie, że Polak potrafi - przestrzegł Kolorz.

W tym kontekście szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności zasugerował rozważenie możliwości zastosowania np. systemu długofalowych rekompensat dla najuboższych - obejmujących nie tylko dofinansowanie nowoczesnych urządzeń grzewczych, ale też zakupu w kolejnych latach odpowiednich paliw.

Związkowcy podczas WRDS mówili też np. o problemie tzw. emeryckich deputatów węglowych, których nieuregulowanie skutkuje m.in. poszukiwaniem przez część starszych osób w regionie najtańszych paliw (przygotowany w resorcie energii projekt w tym zakresie ma omówić - pod dodatkowych analizach - jeszcze wiosną Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów).

W kontekście potrzeby wprowadzenia szeregu rozwiązań na szczeblu centralnym marszałek woj. śląskiego m.in. zaproponował w poniedziałek, aby WRDS zaapelowała - być może na którymś z kolejnych posiedzeń - o przyjęcie na szczeblu krajowym przepisów dla sprzedaży paliw oraz kotłów (obecnie resort energii prowadzi prace nad wprowadzeniem kontroli jakości i wymogów jakościowych paliw stałych - PAP).

- To byłby gigantyczny krok do przodu. Jeżeli sejmik woj. śląskiego powie: zakaz spalania części paliw i nakaz instalacji określonych kotłów, chcielibyśmy, aby rząd powiedział: zakaz sprzedaży złych paliw i zakaz sprzedaży złych kotłów - wyjaśnił Saługa argumentując, że taki zakaz m.in. uszczelniłby prawo przygotowywane teraz na szczeblu regionalnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.