Śląskie: wiatraki na roli

fot: ARC

W połowie października odnawialne źródła mogły wytworzyć 2837 MW energii...

fot: ARC

Inwestorzy branży energetyki wiatrowej szukają lokalizacji w północnej części woj. śląskiego. Doradcy rolniczy wskazują, że dzierżawa gruntu pod wiatraki musi być przemyślana, a umowa - klarowna; sugerują rozważenie samodzielnych inwestycji w nieduże instalacje.Opublikowaną m.in. na stronie Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego analizę problemów wynikających z tej nowej dla wielu rolników kwestii przygotowała Aneta Borratyńska z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Zawierciu. To reakcja na trafiające do doradców prośby rolników o pomoc - wobec kierowanych do nich ofert wieloletniej dzierżawy gruntu pod posadowienie wiatraków prądotwórczych.

Jak wynika z relacji rolników, do subregionu częstochowskiego zaczęli trafiać przedstawiciele różnych firm, również działających w oparciu o obcy kapitał. Proponują wieloletnie umowy. Według Borratyńskiej, rolnicy często są skonsternowani, obawiają się ryzyka. Liczą na lepsze oferty ze strony potencjalnych dzierżawców i nie chcą poczuć się oszukani.

Specjalistka przypomniała, że jednym z kryteriów inwestycji w wiatraki prądotwórcze do niedawna było występowanie względnie częstych wiatrów wiejących z prędkością co najmniej 4 m/s. "Według licznych opracowań z wiatrem na Śląsku nie jest za dobrze, z uwagi na brak preferowanych uwarunkowań. W porównaniu z północną częścią kraju nie wypadamy tu najlepiej" - wskazała Borratyńska.

Zaznaczyła jednak, że nowe technologie umożliwiają funkcjonowanie wiatraków przy wietrze wiejącym z mniejszą prędkością od uważanej dotąd za minimalną. Inwestorzy zaczęli więc wyszukiwać - także w tym regionie - miejsca na wzniesieniach, łagodnych wzgórzach lub rozległych równinach, gdzie nie ma obaw np. co do powstawania zawirowań powietrza. Ważna jest też możliwość dojazdu oraz bliskość sieci przesyłowej.

Ze względu na duże rozdrobnienie gospodarstw i struktury pól uprawnych - nie tylko w woj. śląskim - przejmowanie terenów pod inwestycje wiatrowe czasem wymaga rozmów z dużą liczbą właścicieli działek. Istotną rolę odgrywa też podejście lokalnych samorządów.

Gminy mogą być zadowolone z zainteresowania inwestorów, licząc na wpływy do swoich budżetów - w takich sytuacjach w razie potrzeby mogą zdecydować się np. na zmianę planu lub studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Samorządy jednak muszą przeciwstawiać się ew. ingerencjom w strefy chronione, o walorach krajobrazowych czy też lokalizacjom w bliskim sąsiedztwie domów.

Jednym z wymogów stawianych takim instalacjom jest co najmniej 500-metrowy odstęp od zabudowań. Lokalne społeczności często obawiają się również negatywnego wpływu hałasu (pracujący wiatrak wytwarza ok. 45 decybeli) i powstającego podczas pracy generatora pola elektromagnetycznego. Wskazują m.in. na zmiany w krajobrazie i zagrożenie dla ptaków i nietoperzy.

Zdaniem Borratyńskiej, nie należy nadmiernie obawiać się takich inwestycji. Właściciele gruntów powinni jednak rozważnie decydować o wydzierżawianiu swych włości na wiele lat, szczególnie jeśli chodzi o pola uprawne, które będą musiały zostać przekwalifikowane i odrolnione. Podczas zawierania umów należy też dopilnować czytelności zapisów oraz zabezpieczeń pod kątem spełnienia przez inwestora warunków ochrony środowiska.

Specjalistka zasugerowała też, by rozważając oferty wydzierżawienia gruntu pod wiatraki prądotwórcze, rolnicy rozważyli samodzielne zainwestowanie w podobne instalacje - zaspokajające potrzeby gospodarstwa. "Być może pojawi się jeszcze możliwość dofinansowania takiej inwestycji z działań proponowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa" - wskazała Borratyńska.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.