Śląskie: w Jaworzu powstanie tężnia

Tężnię solankową wybuduje w tym roku samorząd Jaworza koło Bielska-Białej. Radni zmienili w tym celu plan zagospodarowania. Wójt gminy Zdzisław Bylok powiedział w środę PAP, że jest to krok w drodze do uzyskania przez miejscowość statusu uzdrowiska w 2015 r.

- Tężnia będzie dwunastokątnym obiektem, zadaszonym i oświetlonym. W jej centrum znajdzie się walec zrobiony z gałązek, po których będzie spływała solanka. Obok chcemy wybudować plac zabaw dla dzieci oraz chodniki, które połączą tężnię z parkiem zdrojowym - powiedział wójt.

Początkowo solanka dostarczana będzie z Zabłocia nieopodal Strumienia na Śląsku Cieszyńskim. Jaworze przygotowuje się równolegle do eksploatacji własnych złóż. Odwierty są własnością samorządu. - Jeszcze w bieżącym roku przeprowadzone zostaną badania, by wprowadzić naszą solankę na listę wód leczniczych - powiedział Bylok.

Inwestycja będzie kosztowała ponad 1,1 mln zł. Jaworze ubiega się o dofinansowanie z funduszy UE. Samorząd zarezerwował też w budżecie pieniądze na własny wkład, ponad 100 tys. zł.

Zdzisław Bylok ocenił, że uzyskanie statusu uzdrowiska w 2015 r. jest bardzo realne. Przypomniał, że gmina posiada już świadectwo potwierdzające właściwości lecznicze klimatu, które wystawili naukowcy z instytutu geografii i przestrzennego zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk. Klimat Jaworza jest zalecany przy chorobach układu oddechowego, układu krążenia, narządów ruchu, zaburzeń neurologicznych oraz zaburzeń przemiany materii.

Powstaje także operat uzdrowiskowy. To podstawowy dokument, na podstawie którego Rada Ministrów może wpisać miejscowość na listę uzdrowisk. - Znajdą się w nim wszystkie dane, jak badania czystości powietrza i wody, ilość terenów zielonych, informacje na temat obiektów szpitalnych i sanatoryjnych. Dokument będzie gotowy w maju. Musi jeszcze zostać skonsultowany z mieszkańcami, ale liczę, że w lipcu złożymy go w ministerstwie zdrowia - wyjaśnił. Ostateczną decyzję o wpisaniu Jaworza na listę uzdrowisk podejmie Rada Ministrów.

Jaworzanie liczą, że odzyskanie statusu przyniesie gminie korzyści materialne i wizerunkowe, które zaowocują zwiększeniem liczby gości i wyższymi dochodami. Zdaniem wójta turystyka uzdrowiskowa jest gałęzią, które dobrze się rozwija. Polskie zdroje w porównaniu z austriackimi, czy słowackimi, są atrakcyjniejsze dla klienta zagranicznego pod względem cenowym, jak i możliwościami wypoczynku.

Jaworze jest jedną z najstarszych miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1302 roku. W 1862 roku właściciel dóbr jaworzańskich hrabia Maurycy Saint-Genois założył pierwsze uzdrowisko na tak zwanym wówczas Śląsku Austriackim. Specjalny patent wydał Śląski Urząd Krajowy w Opawie. W przeszłości z uroków Jaworza-Zdroju korzystali m.in. Wincenty Pol, Maria Konopnicka, Aleksander Kotsis, Jan Karłowicz, Julian Tuwim, Ignacy Daszyński, czy Melchior Wańkowicz. Maria Dąbrowska napisała tu część "Nocy i dni".

W 1906 roku Jaworze zmieniło właściciela. Hrabiowska familia Larischów nie interesowała się uzdrowiskiem. Trzy lata później opawski urząd zawiesił status, choć zabiegi lecznicze, jak hydroterapia, czy kąpiele borowinowe, były prowadzone. W międzywojniu powstawały m.in. sanatoria dla kobiet oraz dzieci. Starania o odzyskanie statusu zniweczyła jednak wojna.

W Polsce jest ponad 40 miejscowości uzdrowiskowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.