Śląskie: Tychy wdrożą pilotaż idei smart city dla Metropolii

fot: Maciej Dorosiński

Odnosząc się do apelu członek Zarządu Województwa Śląskiego Kazimierz Karolczak powiedział, że "brakuje pomysłów (...), czegoś co może diametralnie wpłynąć na rozwój" regionu

fot: Maciej Dorosiński

Samorząd Tychów będzie współpracował z firmą Orange w pilotażowym wdrożeniu idei smart city do zastosowania w całej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Przewiduje to porozumienie podpisane we wtorek przez przedstawicieli zainteresowanych stron.

Podpisanie porozumienia było częścią zorganizowanej w Tychach konferencji "Smart Metropolia. Odkrywanie potencjału nowoczesnych technologii w zarządzaniu miastem i gminą". Jak mówił podczas uroczystości prezydent Tychów Andrzej Dziuba, to pierwsze miasto spośród 41 gmin Metropolii, w którym - wraz z silnym, zewnętrznym partnerem - wdrażane będą konkretne systemy i rozwiązania.

Przewodniczący zarządu powołanej przed niespełna rokiem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii Kazimierz Karolczak wskazał, że, podczas prac nad określeniem zadań GZM, miasta sformułowały postulat praktycznego wdrażania idei smart city.

- Żeby idea smart city miała sens, po pierwsze trzeba sprawdzić rozwiązania, przetestować na mniejszej próbie, zobaczyć, jak one działają. Miasto smart to nie miasto naszpikowane nowoczesnymi technologiami, gadżetami, ale rozwiązaniami, które sprawiają, że mieszkańcom żyje się lepiej i mają z tego korzyści - mówił Karolczak.

- Nie chodzi więc o to, aby wydać pieniądze na technologię, ale sprawić, że ta technologia rzeczywiście pomoże mieszkańcom - dodał przewodniczący zarządu GZM. - Miasta między sobą konkurują - również tym, jakie oferują swoim mieszkańcom usługi i jaką jakość życia zapewniają. Żeby w tej konkurencji wygrywać, trzeba mieć pomysł na miasto i umieć go zrealizować - zaznaczył.

- Jeżeli taka firma, jak Orange chce z nami swoje pomysły testować, wdrażać i szukać tych, które najlepiej sprawdzają się, to taka współpraca jest bardzo dobrą drogą - ocenił Karolczak.

Wiceprezes Orange Polska Bożena Leśniewska zaznaczyła, że choć marka Orange kojarzy się bardzo silnie z branżą telekomunikacyjną, firma od pewnego czasu rozwija się w dziedzinie technologii informatycznych - łącząc je z telekomunikacją i dodając do nich m.in. obszar internetu rzeczy.

- Dla internetu rzeczy ważnym elementem jest to, abyśmy zaczęli od tego, co najważniejsze, czyli wygody, bezpieczeństwa, łatwości życia dla mieszkańców - stąd idea inteligentnych miast. Dzisiejszym porozumieniem chcemy przejść do szybkiego działania - do sprawienia, aby fizycznie, we własnym doświadczeniu mieszkańcy () Tychów odczuli działanie technologii oraz internetu rzeczy - mówiła Leśniewska.

W późniejszej rozmowie z PAP prezydent Tychów akcentował m.in., że tyszanie już teraz korzystają z niektórych rozwiązań wchodzących w skład pojęcia smart city, np. zdalnych liczników zużycia wody. Uściślił, że wtorkowe porozumienie ma zmierzać do wdrażania kolejnych technologii i wypracowania pomysłu na możliwie kompleksowe oprzyrządowanie miasta w tym zakresie.

- Mamy w tej chwili w planach wymianę znacznej części oświetlenia. Gdy będziemy ogłaszali przetarg na lampy, zapiszemy wymóg umieszczenia w nich kart SIM - podał przykład Dziuba.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).