fot: ARC
W weekend paliwa tańsze
fot: ARC
Przez kilka godzin, 11 maja, trudno było wjechać w Katowice z ościennych miast. To za przyczyną wypadku, na węźle autostrady A4 „Murckowska”, ciężarówki przewożącej rury.
Koło południa usunięto zator i rozładowano na drogach gigantyczne korki.
Jak poinformował rzecznik katowickiej policji, Jacek Pytel, zjazd na autostradę z ulicy Murckowskiej od stron Tychów był już całkowicie przejezdny, natomiast zjazd od strony Sosnowca odbywał się jednym pasem ruchu. Drugi był wciąż wyłączony z powodu trwającej naprawy barierek.
Do wypadku doszło w środę przed 3. rano na zjeździe z drogi krajowej nr 86 (ulica Murckowska) od Sosnowca na autostradę A4 w kierunku Wrocławia. Przewróciła się tam ciężarówka przewożąca stalowe rury. Samochód wpadł do rowu, a ładunek spadły na drogę i zablokowały zjazd w stronę Wrocławia - tak od Sosnowca, jak i Tychów. Tym samym to newralgiczne dla komunikacji w Katowicach miejsce zostało wyłączone z ruchu w godzinach porannego szczytu.
Po wypadku zakorkowana w obu kierunkach została przelotowa ulica Murckowska, a zwiększona liczba samochodów, których kierowcy próbowali ominąć zablokowany węzeł, utrudniła ruch w większej części miasta - m.in. z powodu zatorów czasowo ograniczany był ruch w tunelu pod katowickim Rondem im. gen. Ziętka. Korki tworzyły się na wszystkich drogach wlotowych do miasta oraz ulicach prowadzących do śródmieścia. Rekordziści jechali do pracy czterokrotnie dłużej niż zwykle.