Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 772.00 USD (-0.25%)

Srebro

79.27 USD (-0.02%)

Ropa naftowa

96.49 USD (-1.04%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.67%)

Miedź

6.03 USD (+0.27%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 772.00 USD (-0.25%)

Srebro

79.27 USD (-0.02%)

Ropa naftowa

96.49 USD (-1.04%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.67%)

Miedź

6.03 USD (+0.27%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Śląskie: przetestują elektrofiltry, by poprawić jakość powietrza

fot: WFOŚiGW w Katowicach

Kawka służy poprawie jakości powietrza w miastach poprzez m.in. likwidację lub ograniczenie źródeł tzw. niskiej emisji - głównie nieefektywnych przydomowych kotłów grzewczych opalanych węglem oraz transportu

fot: WFOŚiGW w Katowicach

Samorządy Zabrza, Sosnowca oraz Żywiecczyzny przetestują wkrótce montowane na kominach domów elektrofiltry, które nawet o 90 proc. mogą ograniczyć emisję zanieczyszczeń z urządzeń grzewczych opalanych węglem czy drewnem. Efektem ma być poprawa jakości powietrza.

W piątek (18 listopada) samorządowcy podpisali w tej sprawie w Gliwicach listy intencyjne z katowicką Grupą CZH, która zamierza wprowadzić na rynek urządzenie stworzone przez naukowców z Politechniki Śląskiej. Może ono być stosowane zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w większych budynkach komunalnych. W ramach pilotażu na kominach pojawi się w sumie ok. 50 elektrofiltrów.

Jak tłumaczy dr inż. Robert Kubica z Katedry Inżynierii Chemicznej i Projektowania Procesowego na Wydziale Chemicznym Politechniki Śląskiej, same elektrofiltry nie są niczym nowym - od dawna stosuje się je w zawodowej energetyce i ciepłownictwie. Teraz jednak jest szansa na rozpowszechnienie ich także do indywidualnego użytku.

- Obecnie elektrofiltry są najczęściej instalowane w kotłowniach, za urządzeniami grzewczymi. Natomiast nasze rozwiązanie umożliwia montaż na wylocie komina - wyjaśnił w piątek naukowiec, który jest współtwórcą projektu. Skuteczność elektrofiltru może wahać się w granicach 60-90 proc. w zależności od rodzaju i jakości źródła emisji.

- Dzięki projektowi dostosowaliśmy rozwiązanie stosowane dotąd w zawodowej energetyce do sytuacji na rynku grzewczym w Polsce, charakteryzującym się dużym rozproszeniem źródeł ogrzewania; szacuje się, że w kraju jest ok. 3,5 mln węglowych palenisk grzewczych - powiedział prezes Grupy CZH Adam Gorszanów, który wskazuje, że stosowanie elektrofiltrów może znacząco zmniejszyć emisję zanieczyszczeń i poprawić jakość powietrza bez rezygnacji z węgla jako paliwa.

Na efekty planowanych jeszcze w tym roku testów, kiedy skuteczność elektrofiltrów będzie sprawdzona w rzeczywistych warunkach, czekają samorządowcy. Prezydent Zabrza, a zarazem przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, Małgorzata Mańka-Szulik, zadeklarowała w piątek, że jeżeli pilotaż wypadnie pozytywnie, samorząd będzie rekomendował to rozwiązanie funduszom ochrony środowiska: narodowemu i wojewódzkiemu, które dofinansowują walkę z tzw. niską emisją.

- W ostatnich latach w Zabrzu wydaliśmy ponad 150 mln zł na poprawę jakości powietrza, w tym różne formy ograniczania niskiej emisji. Jednak ograniczeniem dla nas wciąż jest skala problemu oraz duża ilość starej substancji mieszkaniowej, gdzie znajdują się paleniska węglowe. Wydaje się, że urządzenie, które będziemy testować, może być pewnym antidotum na nasze bolączki - powiedziała prezydent Zabrza, gdzie ponad 40 proc. domów i mieszkań ogrzewanych jest węglem.

Tzw. niska emisja należy do największych problemów polskich miast. W wielu miejscowościach normy emisji zanieczyszczeń wydobywających się z palenisk ogrzewających budynki komunalne oraz domy jednorodzinne są wielokrotnie przekraczane. Samorządy realizują programy ograniczające negatywne oddziaływanie na środowisko zanieczyszczeń z niewielkich kotłowni, ale potrzeby wciąż są ogromne.

Według niedawnego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy są aż 33 polskie miejscowości, w tym 14 z woj. śląskiego. Zanieczyszczenie powietrza szkodliwym pyłem zawieszonym i rakotwórczym bezo(alfa)pirenem nasila się w okresie grzewczym, kiedy wielu użytkowników ogrzewa mieszkania i domy spalając paliwa stałe: węgiel i drewno. Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami szacuje, że aż 87 proc. unoszących się w powietrzu rakotwórczych cząsteczek WWA pochodzi z domowych palenisk i wiąże się z ogrzewaniem budynków.

Dodatkowo wielu Polaków pali w domu rzeczami, które się do tego nie dają, np. starymi meblami, tworzywami sztucznymi czy po prostu śmieciami. Te przedmioty spalane - choć jest to zabronione - w domowych piecach powodują dodatkowe emisje innych trujących substancji takich jak m.in. dioksyny czy metale ciężkie. Autorzy elektrofiltrów kominowych przyznają, że przy spalaniu śmieci czy tworzyw nie będą one skuteczne i prawdopodobnie szybko ulegną zniszczeniu. Urządzenie sprawdzi się natomiast przy spalaniu węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Kazimierz Grajcarek, legenda śląskiej "Solidarności", były ratownik górniczy

W niedzielę 19 kwietnia zmarł Kazimierz Grajcarek, wieloletni przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, jeden z liderów związku. Miał 74 lata.

Bumech przejmuje kopalnię w Afryce

Polski Bumech przejmuje kontrolę nad złożem Maranda w RPA, w którym poza cynkiem, miedzią i srebrem znajdują się również takie surowce jak ind czy złoto. Całkowite zasoby kopalni wynoszą od 6 do 8 mln ton rudy, z czego dotychczas wykorzystano jedynie około 10 proc. potencjału złoża. 

Jedwabny: „Oczekujemy zapewnień, że Polska Grupa Górnicza będzie miała gwarantowane finansowanie”

Już w poniedziałek 20 kwietnia minister energii Miłosz Motyka spotka się z liderami związków zawodowych na rozmowach w sprawie finansowania sektora górnictwa. O oczekiwaniach wobec poniedziałkowego spotkania mówi Rafał Jedwabny, wiceprzewodniczący WZZ Sierpień 80. 

Markowski: Oni wiedzą, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą usiąść i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić"

- Nie ma prostego rozwiązania. Obie strony wiedzą doskonale, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą po prostu usiąść do merytorycznej rozmowy i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić. Umówmy się, że robimy to, to i tamto”. Bardzo mocno namawiam na obecność przy tych rozmowach także Andrzeja Domańskiego, szefa resortu  finansów i gospodarki. Pan minister ma w ręku najpotężniejsze narzędzia. Gdyby był obecny, rozmowy poszłyby zdecydowanie szybciej - mówi Jerzy Markowski, b. minister gospodarki w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy