Śląskie: prace nad zapewnieniem finansowania DTŚ

fot: Andrzej Bęben/ARC

Trzypasmowa Drogowa Trasa Średnicowa to kluczowa arteria w aglomeracji katowickiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Samorządy wojewódzkie oraz Gliwic i Zabrza starają się, by na trwającą w tych miastach budowę Drogowej Trasy Średnicowej trafiły unijne środki z jednego z programów krajowych. Wypełniłyby one przekraczającą 300 mln zł lukę w finansowaniu tej inwestycji.

Sprawa ma związek z kłopotami z bieżącym finansowaniem budowy trasy, będącymi następstwem znacznego wzrostu kosztów. Choć trafiające na ten cel opóźnione transze kredytu z EBI i rezerwy subwencji ogólnej zostały już uruchomione i zażegnano groźbę wstrzymania prac, do rozwiązania pozostał problem możliwie najkorzystniejszego zapewnienia brakujących funduszy.

Przygotowując finansowanie odcinków trasy w Zabrzu i Gliwicach, wstępnie oszacowano ich łączny koszt na 1 mld 371,5 mln zł. Z czasem szacunek ten wzrósł do obecnych 1 mld 926,6 mln zł. Lukę udało się pokryć tylko częściowo; w grudniu ub. roku prezydenci miast alarmowali, że wynosi ona ok. 334 mln zł.

Po tym jak okazało się, że dotąd zabezpieczone na budowę środki nie pokrywają całości kosztów, w maju przeznaczona na budowę "średnicówki" transza kredytu z EBI (32,5 mln euro) została czasowo zablokowana, a tegoroczna transza środków z rezerwy subwencji ogólnej (80 mln zł) przesunięta z maja na sierpień.

Z końcem czerwca prowadzący przedsięwzięcie marszałek woj. śląskiego informował, że bieżące finansowanie zostanie odblokowane. Stało się to możliwe dzięki podpisaniu przez koordynującą budowę trasy spółkę DTŚ SA listu intencyjnego z Bankiem Gospodarstwa Krajowego ws. uruchomienia linii kredytowej na 400 mln zł gwarantowanej przez samorządy Zabrza i Gliwic środkami z przyszłych rat rezerwy subwencji ogólnej.

Samorządy, a także m.in. resort rozwoju regionalnego, nadal jednak szukały źródeł dla sfinansowania brakującej kwoty inwestycji

W środę marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła przekazał dziennikarzom, że w ostatnim czasie powstała koncepcja "wyjęcia" jednego z budowanych odcinków DTŚ z projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego i "przeniesienia" go do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ).

- Tam dofinansowanie jest możliwe na wyższym poziomie - do 85 proc. Przy środkach kwalifikowanych między 450 a 500 mln zł, dofinansowanie mogłoby wynieść ok. 80 proc. To dałoby ok. 400 milionów na zamknięcie luki finansowej na deteeśce - szacował w środę Sekuła. Wskazał, że stosowny wniosek Gliwice złożyły już do MRR.

Sekuła wyjaśnił też, że zaangażowanie na średnicówkę środków z programu krajowego może okazać się możliwe dzięki obecnej swoistej nadpłynności Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Powstała ona po odblokowaniu części środków programów przez Komisję Europejską, wcześniej zablokowanych, po ujawnieniu przez polskie organa ścigania zmów cenowych części wykonawców inwestycji drogowych.

Jeśli samorządom udałoby się pozyskać fundusze na jeden z odcinków "średnicówki" z POIiŚ, część środków z obecnego projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego zostałaby przesunięta na pokrycie zwiększonych kosztów pozostałych budowanych fragmentów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.