Śląskie: opóźnienia na kolei po awarii w Katowicach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obecnie PKP PLK zarządza siecią ponad 19 tys. km linii kolejowych...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wyłączenie z ruchu jednego toru spowodowało w poniedziałek, 31 grudnia sięgające średnio 20 minut opóźnienia na śląskiej kolei. Na newralgicznym odcinku między Katowicami a Katowicami Ligotą pociąg Kolei Śląskich złamał pantograf, co odbiło się na ruchu w całym regionie.

Poniedziałek jest pierwszym dniem roboczym, w którym Koleje Śląskie przywróciły kursowanie pociągów na wszystkich możliwych trasach. Nadal 5 proc. połączeń jest obsługiwanych przez autobusy, ale wynika to z robót torowych i planowanej korekty rozkładu jazdy. Przed południem doszło jednak do awarii, która w dużej części zdezorganizowała ruch.

Pociąg relacji Tychy Miasto - Sosnowiec Główny złamał pantograf, co spowodowało wyłączenie z ruchu jednego toru między Katowicami a Ligotą. To jeden z najważniejszych odcinków dla komunikacji kolejowej w regionie; korzystają z niego m.in. pociągi - także pospieszne i międzynarodowe - na trasach łączących Katowice z Bielskiem-Białą, Wisłą, Żywcem czy Zwardoniem.

- Utrudnienia na tym odcinku skutkują opóźnieniami pociągów na wielu trasach, m.in. w kierunku Bielska-Białej, Rybnika czy Częstochowy oraz w relacjach powrotnych. Szacujemy, że średnie opóźnienie pociągów może sięgać ok. 20 minut - powiedział PAP rzecznik Kolei Śląskich Maciej Zaremba.

Służby kolejowe zapewniają, że w poniedziałek wczesnym popołudniem przejezdność toru na tym odcinku ma być przywrócona, dzięki czemu ruch powinien wrócić do normy.

W poniedziałek w regionie na tory wyjechały 443 pociągi. Autobusami zastąpiono 24 połączenia: 14 na trasie Lubliniec-Częstochowa (tak pozostanie do zakończenia remontów za kilkanaście miesięcy) oraz 10 w relacji Wodzisław Śląski - Rybnik - Czechowice-Dziedzice - tam autobusy znikną ok. 10 lutego, gdy zmieni się rozkład jazdy.

W poniedziałek przewoźnik zapowiedział także uruchomienie od 2 stycznia nowego połączenia kolejowo-autobusowego z Katowic do Szczyrku, przygotowanego z myślą o narciarzach i osobach wyjeżdżających w Beskidy na zimowy wypoczynek. Połączenie będzie realizowane do 30 marca. Pociąg z Katowic dowiezie pasażerów do Łodygowic, skąd pojadą specjalnymi autobusami do przystanku Szczyrk Salmopol. Połączenie będzie realizowane 12 razy na dobę od poniedziałku do soboty oraz 10 razy w niedziele i w święta.

W relacji Lubliniec-Częstochowa komunikacja autobusowa będzie utrzymana przez kilkanaście miesięcy, czyli do momentu poprawy stanu technicznego linii kolejowych nr 61 i 700, między Częstochową a miejscowością Fosowskie.

W sobotę pociągi wróciły na trasy z Bielska-Białej do Wadowic, Andrychowa i Kęt. Przedstawiciele Kolei Śląskich przekonują, że przywrócenie komunikacji kolejowej na tych liniach faktycznie zakończyło chaos, który powstał 9 grudnia po przejęciu całości przewozów w regionie przez samorządowego przewoźnika. Utrzymanie komunikacji zastępczej na dwóch innych trasach jest bowiem świadomą decyzją wynikającą m.in. z warunków technicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.