Śląskie: Metropolia kontra minister finansów

Silesia screen

Czy głos Górnośląskiego Związku Metropolitalnego zostanie wzięty pod uwagę?

Górnośląski Związek Metropolitalny uważa, że rozwiązanie proponowane przez resort finansów zadziałają jak gilotyna na inwestycje realizowane przez samorząd.

I dlatego, przewodniczący Związku Dawid Kostempski napisał list otwarty do premiera Donalda Tuska. Oto jego pełna treść:
 

„Górnośląski Związek Metropolitalny tworzy 14 miast na prawach powiatu, leżących na obszarze konurbacji śląsko-dąbrowskiej. Powstała w ten sposób Metropolia „Silesia” to największy w tej części Europy wielkomiejski organizm, który w znaczący sposób wpływa na rozwój całego województwa śląskiego.

W imieniu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, pragnę  przedstawić nasze stanowisko względem propozycji ministra Jacka Rostowskiego zmierzających do ograniczenia deficytu sektora finansów publicznych.


Zdaniem samorządowców skupionych nie tylko w Górnośląskim Związku Metropolitalnym rozwiązania proponowane przez resort finansów zadziałają jak gilotyna na inwestycje realizowane przez samorządy. Rozumiemy konieczność ograniczania dziury w budżetach, ale zupełnie nie możemy zgodzić się na dokonywanie tych cięć bez uwzględnienia lokalnych uwarunkowań. Wprowadzenie w życie regulacji miałoby dwa wymiary: pierwsze negatywne efekty dotyczyłyby samorządów, które dopiero niedawno zaczęły inwestycje i na 2012 r. zaplanowały spory deficyt, wyższy niż 4 proc. dochodów.

W takiej sytuacji są np. Katowice – największe miasto Metropolii „Silesia” Katowice, by zejść do poziomu 4 proc. dochodów w 2012 r., musiałoby ściąć deficyt o ok. 177 mln zł z 237 mln zł zaplanowanych, co oznaczałoby rezygnację z części inwestycji.


W przypadku Gliwic wprowadzenie takiego rozwiązania spowodowałoby konieczność ograniczenie wydatków majątkowych w 2012 roku o kwotę około 95 mln zł, natomiast w 2013 roku o kwotę około 44 mln zł.


To jest nie do przyjęcia, bo nie można tak po prostu odwołać ani przesuwać realizacji inwestycji, choćby ze względu na umowy o dofinansowanie z UE, nie mówiąc o karach wynikających z rozwiązania umowy i odpowiedzialności za środki publiczne.
Pomysł cięcia deficytu ma też długookresowe skutki. Jak wynika z analizy „Rzeczpospolitej”, dziura budżetowa samorządów, a w konsekwencji wartość zaciąganych kredytów pod inwestycje, w 2015 r. mogłaby wynieść tylko ok. 2,1 mld zł. Podobne wyliczenia przedstawia Związek Miast Polskich. W tym roku może to być 10 – 18 mld zł.


Nie negujemy faktu konieczności ograniczenia deficytu w jednostkach samorządu terytorialnego w najbliższym czasie. Inaczej jednak patrzymy na podział proporcji pomiędzy budżetem państwa i budżetami gmin. Zamiar redukowania nie może nastąpić głównie naszym kosztem, ponieważ spowoduje to zmniejszenie wydatków inwestycyjnych gmin, w tym również pogorszenie efektywności wykorzystania środków z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. Skoro wydatki budżetu państwa stanowią 2/3 wydatków całego sektora, a wydatki Jednostek Samorządu Terytorialnego – 1/3, to ograniczenie deficytu sektora do 3 % PKB powinno nastąpić w tych samych proporcjach, to znaczy na budżet centralny powinny przypadać 2 % PKB, a na budżety JST – 1 % PKB. Takie rozwiązanie pozwoli przyjąć na gminy odpowiedni ciężar ograniczeń. Niedopuszczalne – naszym zdaniem – jest także wprowadzanie zmian bez odpowiedniego wyprzedzenia czasowego niezbędnego do przygotowania się samorządów do nowych regulacji.


Należy zauważyć, że uchwalona w 2009 r. ustawa o finansach publicznych nałożyła już na jednostki samorządu terytorialnego znaczące ograniczenia w zakresie zadłużania. Samorządy mają obowiązek równoważenia budżetu bieżącego, co oznacza zakaz zadłużania się w celu finansowania wydatków bieżących. Warto podkreślić, że ustawodawca nie nałożył takich obostrzeń w stosunku do budżetu państwa.


Zupełnie nie widzimy także uzasadnienia dla administracyjnego ograniczania przyrostu zadłużenia JST w najbliższych latach. Postulujemy – w zamian – przyśpieszenie wejścia w życie przepisów odnoszących limit zadłużenia do zdolności jego spłaty, wydłużając jednocześnie okres stanowiący jego obliczenie do 10 lat.


Stoimy także na stanowisku, by unikając spodziewanego zmniejszenia poziomu inwestycji JST poszukać innych rezerw, których wykorzystanie mogłoby ograniczyć inne koszty działania JST lub też zwiększyć wydajność istniejących źródeł  naszych dochodów własnych i w ten sposób zmniejszyć nasz deficyt.


Aby jednak wypracować stanowisko możliwe do zaakceptowania zarówno przez stronę rządową, jak i przedstawicieli samorządów konieczne jest podjęcie merytorycznych rozmów. Jestem przekonany, że osiągnięcie kompromisu jest możliwe, gdyż wszystkim nam zależy na osiągnięciu przez nasz kraj właściwych wskaźników oczekiwanych przez Unię Europejską ale nie kosztem którejkolwiek ze stron.


Liczę, że głos Górnośląskiego Związku Metropolitalnego zostanie wzięty pod uwagę i przyczyni się do rozwiązania zaistniałego problemu”.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W wyniku ugody wykonawca bloku energetycznego nr 7 w Elektrowni Turów wypłacił PGE GiEK 135 mln zł

Wykonawca bloku energetycznego nr 7 w Elektrowni Turów zapłacił PGE GiEK 135 mln zł w wyniku zawartej ugody dotyczącej realizacji kontraktu na zaprojektowanie i budowę tej inwestycji - podała we wtorek w komunikacie PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Wypadek w kopalni Rudna. Ciężko ranny górnik

Do poważnego wypadku doszło we wtorek 22 września w Zakładach Górniczych Rudna. W wyniku osunięcia się skał, poszkodowany został jeden z górników. Jego stan określany jest jako ciężki.

Bytom pokazuje indyjskiej delegacji, jak zmieniają się tereny pokopalniane

Przedstawiciele indyjskiego Ministerstwa Węgla odwiedzili Bytom, aby zobaczyć, jak w praktyce przebiega transformacja regionu. W programie znalazły się m.in. tereny dawnej kopalni Centrum oraz Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych w Rozbarku – informują w Urzędzie Miejskim w Bytomiu.

Z Katowic do Emiratów i dalej w świat. Air Arabia uruchamia nowe połączenie

17 grudnia z Katowice Airport wystartują pierwsze rejsy do Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nowe połączenie Air Arabia będzie realizowane cztery razy w tygodniu. Dla mieszkańców Śląska i południowej Polski to nie tylko łatwiejszy dostęp do ZEA, ale także nowe możliwości podróży do Azji.