Śląskie: kto przerobi stary lunapark na park rozrywki?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czy uda się z Wesołego Miasteczka uczynić coś na wzór Disneylandu?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zarząd Parku Śląskiego chce, aby będące jego częścią Wesołe Miasteczko stało się nowoczesnym parkiem rozrywki. By było to możliwe, potrzeba co najmniej 50 mln zł, a docelowo nawet dziesięć razy więcej. Właśnie ruszyły poszukiwania inwestora dla tego projektu.

Położony na pograniczu Katowic, Chorzowa i Siemianowic Śląskich 640-hektarowy Park Śląski to jeden z największych śródmiejskich parków w Europie. Na jego terenie znajduje się m.in. ZOO, skansen, Stadion Śląski, planetarium i Śląskie Wesołe Miasteczko. Mimo modernizacji i inwestycji ostatnich lat, działający od ponad 50 lat lunapark wciąż wymaga uatrakcyjnienia, by zwiększyć liczbę odwiedzających.

Jak podano w poniedziałkowym (28 października) komunikacie, władze Parku Śląskiego zdecydowały się na poszukiwanie zewnętrznego inwestora dla wesołego miasteczka przy wsparciu wyłonionej w przetargu firmy doradczej PwC, specjalizującej się m.in. w transakcjach fuzji i przejęć przedsiębiorstw oraz pozyskiwaniu zewnętrznego finansowania dla projektów biznesowych.

Podstawowym założeniem projektu jest utworzenie nowej spółki, która zmodernizowałaby wesołe miasteczko, a następnie zarządzała nim. Inwestor obejmie pakiet większościowy w nowopowstałej spółce, a teren, na którym powstanie nowy tematyczny park rozrywki, będzie dzierżawiony od Parku Śląskiego. Obecnie jest to 26 hektarów, ale istnieje możliwość jego zwiększenia. Wstępnie szacuje się, że na inwestycję potrzeba między 50 a 500 mln zł, w zależności od przyjętego scenariusza.

Kluczowy argument, który ma przyciągnąć inwestorów, to lokalizacja wesołego miasteczka w centrum ponaddwumilionowej aglomeracji, blisko granic z Czechami i Słowacją - w regionie, gdzie w sumie mieszka ponad 9 mln ludzi. Nie bez znaczenia jest również to, że obecne wesołe miasteczko jest obiektem dobrze znanym na rynku i przyciągającym odwiedzających - choć nie tylu, ilu potencjalnie mogłoby przyciągnąć w lepszej formule.

Kilka lat temu udoskonalono model działania lunaparku, m.in. wprowadzono bilety sezonowe, jednodniowe, dodatkowe atrakcje dla dzieci oraz specjalne wydarzenia, np. nocne otwarcie dla dorosłych. Śląskie Wesołe Miasteczko przyciąga rocznie ponad 200 tys. odwiedzających i jest rentowne. Szacuje się, że cały Park Śląski każdego roku odwiedza ponad 3 mln osób.

"Cały potencjał tego miejsca może zostać wykorzystany dopiero po przeprowadzeniu inwestycji, dzięki której utworzony zostanie park rozrywki z prawdziwego zdarzenia. Taki, jakie funkcjonują w Europie Zachodniej" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie.

W pierwszej kolejności zarząd parku planuje budowę w wesołym miasteczku hali, gdzie znalazłoby się 26 nowych atrakcji. Obecnie miasteczko działa tylko od maja do września. Zbudowanie hali oznaczałoby wydłużenie sezonu, co mogłoby nawet podwoić liczbę odwiedzających. Ten etap inwestycji ma kosztować ok. 50-60 mln zł. Pierwsze inwestycje mają objąć również modernizację ogólnej infrastruktury lunaparku.

Ważnym założeniem transakcji jest wydzielenie terenu wesołego miasteczka, będącego częścią Parku Śląskiego. Teren pozostanie własnością Parku i będzie dzierżawiony przez inwestora zarządzającego lunaparkiem.

Niezależnie od rozpoczętego procesu poszukiwania inwestora, władze Parku Śląskiego realizują projekt rozbudowy wesołego miasteczka własnymi siłami. W ostatnim czasie kupiono 26 nowych atrakcji, które będą zainstalowane i udostępnione od przyszłego sezonu. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Wniosek ws. uchylenia immunitetu posła Wojciecha Króla. „To jest postawienie sprawy na głowie - najpierw chcą stawiać zarzut, a dopiero później wyjaśniać przedmiot sprawy”

Poseł Wojciech Król poinformował, że we wniosku o uchylenie mu immunitetu, złożonym przez Prokuraturę Europejską, brak jest „jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich”. Reprezentująca go adwokat Marta Smołka dodała, że ten wniosek „robi takie wrażenie, jakby prokuratura miała jakąś tezę, która miała być podstawą sformułowania zarzutów i dopiero planowała tę tezę weryfikować”. Dodatkowo wniosek został złożony z błędami formalnymi.

Nożownik w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Ma 19 lat, był pod wpływem narkotyków

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju odbyła się w piątek 26 czerwca konferencja dotycząca brutalnego ataku nożownika. W czwartek wieczorem 19-latek wszedł na jeden ze szpitalnych oddziałów i zaatakował nożem cztery osoby. Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa więcej niż jednej osoby na terenie szpitala