Śląskie: karta zastąpi bilety w dziesięciu gminach

fot: Andrzej Bęben/ARC

System elektroniczny obejmie 10 gmin wchodzących w skład jastrzębskiego MZK, w tym m.in. Czerwionkę-Leszczyny, Jastrzębie Zdrój, Marklowice, Pawłowice, Radlin, Rydułtowy, Żory

fot: Andrzej Bęben/ARC

Karta elektroniczna zastąpi bilety papierowe w dziesięciu gminach zrzeszonych w Międzygminnym Związku Komunikacyjnym z siedzibą w Jastrzębiu Zdroju (Śląskie). Wydawanie kart rozpocznie się w styczniu, system będzie działał od marca - poinformowało w czwartek (11 grudnia) MZK.

- Karty będą dostępne w trzech podstawowych wariantach: e-bilety okresowe, e-bilety jednorazowe, czyli tzw. portmonetki, z których będą pobierane opłaty według taryfy oraz specjalne karty dla pasażerów (np. seniorów), którzy korzystają z bezpłatnych przejazdów - podała w czwartek Beata Włodarczak z MZK w Jastrzębiu Zdroju.

Włodarczak dodała, że korzystanie z kart przez osoby upoważnione do bezpłatnego przejazdu pozwoli MZK na wszechstronną analizę związaną z obsługą ruchu pasażerskiego w autobusach.

- Będziemy mogli sprawdzić obciążenie poszczególnych linii, zwiększyć częstotliwość kursów tam gdzie to będzie konieczne, czy wysłać na daną linię autobusy, które będą mogły pomieścić więcej pasażerów.

Pasażerowie otrzymają karty elektroniczne po złożeniu wniosku w MZK lub przesłaniu go przez internet. Następnie będą mogli założyć sobie konto w internecie, na którym będą gromadzić środki na przejazdy lub przy braku takiego konta - doładować e-bilet m.in. w kiosku.

System elektroniczny obejmie 10 gmin wchodzących w skład jastrzębskiego MZK, w tym m.in. Czerwionkę-Leszczyny, Jastrzębie Zdrój, Marklowice, Pawłowice, Radlin, Rydułtowy, Żory.

Dotychczasowe bilety, jak poinformowała Włodarczak, będą obowiązywały jeszcze przez kilka miesięcy od momentu uruchomienia e-biletów, by uniknąć zamieszania związanego z przejściem na system elektroniczny. Osoby nie posiadające e-biletu będą mogły opłacić przejazd u kierowcy.

Kasowanie biletu będzie polegało na przyłożeniu karty do kasownika. Kontrole będą się odbywały jak do tej pory, kontroler będzie miał jednak do dyspozycji czytnik, który o "nieskasowaniu" e-biletu powiadomi sygnałem dźwiękowym.

E-karta będzie miała wygląd tradycyjnej karty bankomatowej z elektronicznym układem pamięciowym, służącym do zapisywania danych użytkownika oraz przejazdów biletowych. Na rewersie widnieć będą m.in. logo oraz numer identyfikacyjny danej karty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.