Śląskie hałdy zioną cieplarnianymi gazami

Naukowcy, monitorujący stężenie gazów, nie mają wątpliwości: największa intensywność emisyjna CO2 występuje na hałdach obecnie usypywanych oraz palących się. Skala problemu nie jest jednak do końca znana. Istnieje więc pilna potrzeba precyzyjnego określenia poziomu emisji gazów cieplarnianych pochodzących z takich właśnie terenów.

Główny Instytut Górnictwa wraz z Politechniką Śląską rozpoczęły właśnie realizację projektu pod nazwą „System zarządzania likwidacją emisji CO2 ze zwałowisk odpadów powęglowych”. Będzie on prowadzony w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Nie znana skala problemu

– Jednym ze źródeł emisji gazów cieplarnianych do atmosfery są zwałowiska odpadów pogórniczych, czyli nasze śląskie hałdy. Największa intensywność emisyjna dwutlenku węgla występuje na nowych hałdach i tych objętych zapożarowaniem. Niestety, dotychczas nie dokonywano dokładnych szacunków poziomu emisji gazów cieplarnianych pochodzących z takiego typu terenów. Nie znamy więc dokładnie skali problemu – wyjaśnia Krzysztof Gogola, kierownik Pracowni Gospodarki Odpadami Komunalnymi i Poprzemysłowymi w Głównym Instytucie Górnictwa.

Szacunkowe dane, sporządzone na podstawie wstępnych badań, mówią o średniorocznej emisji dwutlenku węgla w granicach 1 tys. Mg (ton) na hektar powierzchni hałdy. Co ciekawe, wielkość ta nie jest uwzględniona w ogólnym bilansie krajowym.

Tymczasem eksperci policzyli, że w Polsce powstaje rocznie od 16 do 30 mln Mg (ton) odpadów pochodzących z górnictwa węgla kamiennego. W znacznym stopniu wykorzystuje się je gospodarczo, jednak wciąż duża ich ilość zasila zwałowiska, a tych jest w Polsce około dwustu. W sumie zajmują powierzchnię ponad 4 tys. ha.
Niektóre hałdy nadają się do rozbiórki ze względu na kruszywa służące budownictwu. Lecz nie wszystkie. Zwałowiska, zawierające spore ilości metali nieżelaznych, muszą pozostać nietknięte. Istnieje bowiem zbyt duże zagrożenie uwolnienia się szkodliwych substancji.

Konieczna pomoc samorządów

Jednym z celów projektu jest zatem stworzenie metodyki, służącej rozwiązaniu problemu emisji gazów cieplarnianych z hałd.

Zakres prac obejmuje badania terenowe i pomiary, badania analityczne i studia technologiczne z wykorzystaniem najnowszych narzędzi informatycznych. Realizatorzy projektu liczą na zainteresowanie nim, zwłaszcza ze strony samorządów.

Tak więc naukowców i prawników czeka ogrom zadań. Problematyka ta bowiem nie była jeszcze nigdy dotąd podejmowana w sposób tak bardzo szczegółowy.
Najpilniejszym zadaniem będzie teraz stworzenie przepisów prawnych uwzględniających kwestie redukcji emisji CO2, której źródłem są zwałowiska odpadów pogórniczych. Mają być one zbliżone do tych, które już funkcjonują w odniesieniu do przemysłu.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy i wspólnoty mieszkańców będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego

Do projektu nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy wrócą przepisy uprawniające gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywania najmu krótkoterminowego - przekazał w środę przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Co trzecia rodzina kłóci się o koszty utrzymania domu

Wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego to główny powód konfliktów 31 proc. rodzin z dziećmi; ankietowani kłócą się też m.in. o brak oszczędności - wynika z badania BIG InfoMonitor. Dane wskazują również, że kwota niezapłaconych alimentów sięga niemal 17 mld zł.

CPN to już przeszłość, napięty budżet nie pozwala na kontynuację

Program Ceny Paliwa Niżej zakończył się, to już przeszłość i nie ma w tej chwili możliwości jego kontynuacji ze względu na "bardzo napięty" budżet państwa - poinformował w środę  minister energii Miłosz Motyka.

Dolina Miedziowa. Co państwo chce zbudować wokół polskiej miedzi?

Polska od lat ma jeden z najważniejszych atutów surowcowych w Europie – miedź. Przez dekady był on jednak przede wszystkim domeną KGHM Polska Miedź: od wydobycia rudy, przez hutnictwo i rafinację, aż po sprzedaż metalu. Koncepcja Doliny Miedziowej, promowana przez wiceministra rozwoju i technologii Michała Jarosa, oznacza zmianę myślenia: państwo chce, aby wokół KGHM powstał szerszy ekosystem przemysłowy, w którym obok państwowego giganta funkcjonują prywatne firmy, inwestorzy zagraniczni, uczelnie, startupy i producenci zaawansowanych wyrobów.