Kompania Węglowa zamierza zatrudnić w tym roku 2,5 tys. nowych pracowników - 400 więcej niż w roku ubiegłym. Wolne etaty czekają też na policjantów w kilkunastu komendach śląskiego garnizonu. Brakuje również ludzi do konwojów i ochrony sądów.
Te informacje z rynku pracy nie świadczą jednak o tym, że jest dobrze. Przed rokiem o tej samej porze było o 6 tys. ofert pracy więcej. Jak informuje Aleksandra Skalec z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, kiepskie prognozy mają w szczególności: przemysł motoryzacyjny, metalurgiczny i odzieżowy. W sektorze publicznym największe zagrożenie zwolnieniami występuje w opiece zdrowotnej.
Największe kłopoty ze znalezieniem pracy mają osoby z wyższym wykształceniem. Żadna firma nie jest obecnie zainteresowana zatrudnieniem inżynierów: włókiennictwa, mechanizacji rolnictwa, biocybernetyki, technologii drewna, pożarnictwa. Na długiej liście zawodów zupełnie nieatrakcyjnych na rynku pracy jest też: farmaceuta, nauczyciel akademicki, bibliotekoznawca, historyk sztuki, filozof i teolog.
W porównaniu z resztą kraju na Śląsku i tak sytuacja jest lepsza. Wprawdzie bez pracy jest już 138 tys. mieszkańców, ale stopa bezrobocia wyniosła 6,9 proc., gdy w skali całej Polski kształtuje się na poziomie 9,3 proc. Pod tym względem zajmujemy drugie, uprzywilejowane miejsce, zaraz za Wielkopolską. Najniższą stopę bezrobocia zanotowano w Katowicach (1,9 proc.). Najgorzej jest w powiecie myszkowskim (15,3 proc.), zawierciańskim oraz częstochowskim – podkreśla „Dziennik Zachodni Polska”.
Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt
Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.