Śląskie: dron zbada jakość powietrza

1519907392 dron

fot: BP Tomasz Żak

Dron wytwarzając podciśnienie i znajdując się tuż obok komina skutecznie zasysa dym i poddaje go analizie

fot: BP Tomasz Żak

Eko Patrol to wspólna inicjatywa Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. W ramach tego projektu do 30 marca specjalnie wyposażony dron zbada jakość powietrza w ośmiu gminach woj. śląskiego.

Jak podkreślają przedstawiciele Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego właśnie mija pół roku od przyjęcia przez Sejmik Województwa Śląskiego uchwały antysmogowej. To dobry moment na pierwsze podsumowania, więc samorząd województwa zlecił przeprowadzenie ankiet wśród mieszkańców, aby w ten sposób sprawdzić ich poziom wiedzy na temat smogu i jego wpływu na zdrowie.

Badanie, wykonane przez Otawa Group, przeprowadzono na 1000 osobach w okresie od 25 listopada do 12 grudnia zeszłego roku, metodą CATI (wywiadu telefonicznego). Możliwość błędu statystycznego w tym przypadku wynosi 3 proc.

Wyniki badań wskazały, że aż 85 proc. respondentów popiera zapisy obowiązującej na terenie województwa śląskiego uchwały antysmogowej. 70 proc. z nich spotkało się w swojej miejscowości ze zjawiskiem smogu. Jako dobrą jakość powietrza w okresie grzewczym ocenia tylko 27 proc. badanych, 23 proc. jako złą i 21 proc. jako bardzo złą.

Według przeprowadzonej ankiety 60 proc. pytanych ani nikt z ich rodzin nigdy nie odczuli efektów smogu. Twierdząco odpowiedziało zaledwie 23 proc. z nich.

"Badania jednoznacznie pokazały, że bezsprzecznie potrzebna jest w temacie zanieczyszczenia powietrza ciągła edukacja wspomagana przez politykę informacyjną. Innym wnioskiem jest taki, że im mniejsza miejscowość tak spada też świadomość mieszkańców dotycząca zagrożeń jakie niesie ze sobą smog. Podobną korelację można zauważyć w przypadku wykształcenia respondentów. Im było niższe, tym też wiedza o powietrzu, którym oddychamy i skutkach z tym związanych – też była mniejsza" - podsumowali wyniki badań urzędnicy samorządowi.

Jednym z przedsięwzięć, które ma poprawić jakość powietrza jest Eko Patrol -wspólny projekt Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

- Na początek ważne wyjaśnienie. Nie mówimy tutaj o jakimś projekcie w fazie testów, czy pilotaży. Nasz Eko Patrol to zestaw pomiarowych urządzeń jak najbardziej już teraz zdatnych do użycia. Do tej pory nasz system informacji o środowisku było mocno rozporoszony. Walcząc zaś efektywnie ze smogiem musimy precyzyjnie i konkretnie wiedzieć, gdzie kierować działania i pieniądze. Tylko wtedy mamy szansę na sukces – przekonuje dr inż. Jan Bondaruk, zastępca naczelnego dyrektora ds. inżynierii środowiska GIG Katowice.

Eko Patrol to dwie składowe. Pierwszą jest dron, który wytwarzając podciśnienie i znajdując się tuż obok komina skutecznie dym zasysa i poddaje go analizie. A drugi to elektryczny samochód z profesjonalną aparaturą na dachu, która pozwala badać powietrze w czasie rzeczywistym, łącząc się z bazami danych np. z BDOT (baza danych obiektów topograficznych).

Tak prowadzone pomiary będą do 30 marca w 8 miastach: Czeladzi (tam tak naprawdę już je zakończono), Pyskowicach, Kłobucku, Kroczycach, Skoczowie, Radlinie, Gorzycach i Buczkowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.