Śląskie: 7-10 nowych inwestycji w SSE

Ok. 7-10 nowych projektów inwestycyjnych spodziewa się pozyskać w I kw. 2015 r. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSE). Szacunki na cały 2015 r. to 12-15 projektów o wartości 1-1,5 mld zł, przekładających się na ok. 1,3 tys. nowych miejsc pracy.

W tym roku KSSE pozyskała 58 nowych projektów inwestycyjnych, wobec 29 w całym 2013 r. Wszystkie pojawiły się w strefie w pierwszym półroczu - przed obniżeniem od lipca intensywności pomocy publicznej. Wartość nakładów inwestycyjnych przewidzianych we wszystkich wydanych w 2014 r. zezwoleniach sięgnęła 2,5 mld zł. Przedsiębiorcy zadeklarowali utworzenie 2,6 tys. nowych miejsc pracy i utrzymanie 13 tys. dotychczasowych.

Po pierwszym półroczu przedstawiciele Strefy szacowali, że być może do końca roku uda się im pozyskać kilka nowych projektów inwestycyjnych. Wskazywali jednak wówczas na brak przepisów regulujących inwestowanie na nowych zasadach (ich przygotowanie leży w gestii resortu gospodarki). Teraz przypominają, że stosownego rozporządzenia w tej sprawie nadal nie ma.

- Zwiększona aktywność inwestorów, która najczęściej przypadała na ostatni kwartał roku, teraz prawdopodobnie przesunie się na pierwsze miesiące nowego roku. Jest to oczywiście związane z procesem legislacyjnym dotyczącym funkcjonowania SSE w Polsce, który mamy nadzieję nie był na tyle długi, żeby wpłynąć na decyzje inwestorów - powiedział PAP prezes KSSE Piotr Wojaczek.

- Patrząc na zainteresowanie inwestorów katowicką strefą z ostatniego półrocza, jesteśmy przekonani, że w pierwszym kwartale 2015 r. uda się pozyskać około 7-10 nowych projektów inwestycyjnych, które będą warte co najmniej 700 mln zł - dodał Wojaczek.

Zasygnalizował, że nowe projekty powinny ulokować się m.in. na terenach KSSE w Częstochowie i w Krapkowicach. Władze Strefy liczą też, że uda się im pozyskać pierwszego inwestora na teren Regionalnego Parku KSSE w dzielnicy Dąbrowy Górniczej Tucznawie. To jedyny z trzech Regionalnych Parków Strefy (są jeszcze w Ujeździe w woj. opolskim oraz w Zabrzu) obecnie bez inwestora.

Dotąd było to związane m.in. z uzbrajaniem tamtejszego terenu. Cały obszar inwestycyjny w dąbrowskiej Tucznawie liczy blisko 260 hektarów, z czego 99,5 ha wcielono do dąbrowsko-sosnowieckiej podstrefy KSSE. Na początku listopada br. miasto otworzyło komunikującą ten teren, 9-kilometrową trasę między węzłem drogi krajowej nr 94 z drogą nr 790, a skrzyżowaniem z drogą nr 796.

- Prace związane z budową dróg dojazdowych i uzbrajaniem tego terenu, które niebawem się zakończą, pozwalają sądzić, że jest on już odpowiednio przygotowany pod kolejne projekty inwestycyjne - uznał Wojaczek.

Dodał, że w 2015 r. strefa będzie chciała m.in. wykorzystać potencjał wszystkich trzech swoich Regionalnych Parków, a także terenów włączonych do niej w 2014 r. W maju br. rząd zdecydował o rozszerzeniu wcześniejszego obszaru strefy o 346 ha - m.in. o grunty w Tychach, Bieruniu, Częstochowie i Gliwicach. Prezes KSSE ocenił, że prognozy na cały 2015 r. "wyglądają raczej optymistycznie".

- Spodziewamy się 12-15 projektów o wartości 1-1,5 mld zł i odpowiednio 1,3 tys. nowych miejsc pracy. Część z nich wymaga dodatkowego uzbrojenia i przygotowania, natomiast pozytywne nastawienie władz miast i gmin do aktywnego uczestnictwa w procesie dozbrajania terenów dobrze dla nich rokuje - skonkludował Wojaczek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.