Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Śląską tradycję obchodzenia Bożego Narodzenia warto szanować, aby przetrwała pokolenia

fot: Kajetan Berezowski

Marek Szołtysek apeluje: „ratujmy tradycję śląskiego Dzieciątka”

fot: Kajetan Berezowski

Niezwykłość śląskiej kultury, związanej z czasem Bożego Narodzenia, polega nie tylko na obecności wielu oryginalnych elementów, takich jak: Dzieciątko przynoszące prezenty czy wigilijne jodło, ale przede wszystkim na tym, że na Śląsku większość tych tradycji ciągle jest zachowywana.

Marek Szołtysek, śląski pisarz, etnograf, dziennikarz, historyk, autor książek związanych z kulturą i kuchnią śląską, w trakcie grudniowej imprezy „Śląska Wigiljo” w chorzowskim Skansenie, wystąpił z ważnym przesłaniem.

- Dałem wyrzeźbić Matkę Boską z Dzieciątkiem i na takim eksponacie przywiesiłem kartkę z napisem: „ratujmy tradycję śląskiego Dzieciątka”. Dlaczego? Bo nasza tradycja jest zagrożona przez to, co idzie z przekazów centralnych, w których pojęcie „Dzieciątka” jest zupełnie nieznane. W tym miejscu oni mają pusty plac, który najczęściej zapełniają amerykańskim reniferem, albo Mikołajem, które chodzą od listopada do połowy stycznia i świetnie się sprzedają, zwłaszcza w reklamie – mówi Szołtysek.

Tymczasem - jak powiada – dzieciątko nosi prezenty Ślązakom, wieczorem, gdy spożywają Wigilię.

- Przychodzi po cichutku i nie w przebraniu Lapońca, tylko z nieba. A najlepiej napisać do niego list odpowiednio wcześniej, żeby wiedział, co nam przynieść. To jest piękna tradycja, której nigdzie w Polsce nie ma, oprócz Śląska. Dlatego musimy ją szanować, bo gdy ją stracimy, to nie będzie to dla nas i naszych dzieci dobre – wskazuje etnograf przypominając, kto i gdzie nosi prezenty pod choinkę.

A zatem W Wielkopolsce zajmuje się tym Gwiazdor, w Małopolsce Aniołek, a na Śląsku właśnie Dzieciątko, czyli nowonarodzony Jezusek.

Mało kto dziś jest świadom tego, że jeszcze przed II wojną światową Wigilię na Śląsku obchodzono bardzo skromnie.

- Panowała bieda. Ludzie na Wigilię jedli kapustę z kluskami, czasem przygotowywali siemieniotkę i moczkę. Owszem, na szlacheckim stole było dwanaście potraw, ale nie pod strzechą, u chłopa. Tradycja spożywania ryb wzięła się z Niemiec. Karp przypłynął do nas z Austrii, ale zanim to nastąpiło na Wigilię jadało się śledzie. Były bardzo tanie, nawet wykształciło się powiedzenie „tani jak śledź”. Już po wojnie na Śląsku żyło się nieco lepiej, niż w innych zakątkach kraju. I właśnie wtedy moda na karpia zaczęła powolutku ogarniać całą Polskę – opowiada Szołtysek.

Za tym wszystkim stał nie kto inny, jak Hilary Minc, minister przemysłu w rządzie Józefa Cyrankiewicza. To on rzucił więc hasło „karp na każdym stole wigilijnym w Polsce”. Wymyślił też ideę kopania stawów i zarybiani ich karpiem. I taki właśnie początek miało huczne świętowanie narodzin Jezusa w Betlejem nad Wisłą. Liczba potraw rosła z roku na rok. Jedni sądzili, że powinno ich być siedem lub dziewięć, inni, że dwanaście, czyli tyle ilu było apostołów.

Jako pierwszą podawano zupę, na Opolszczyźnie często grochową, w Zagłębiu grzybową, a na Śląsku barszcz czerwony. Dzieciom szykowano słodką zupę migdałową. Przygotowywano także siemieniotkę i moczkę, wracając niejako do tradycji dawnych, chłopskich Wigilii. Najbardziej oczekiwaną potrawą były makówki, czyli bułki moczone w słodkim mleku, wymieszane z miodem i tartym makiem, z czasem wzbogacane innymi dodatkami: orzechami, rodzynkami, migdałami. Kompot z suszonych śliwek i ciasta zamykały wieczerzę wigilijną.

Wigilię należało spędzić w uroczystym i poważnym nastroju. W wielu rodzinach obowiązywało milczenie i skupienie „żeby rodzina szanowała się i nie kłóciła cały rok”. A w święta kolędowano. Często ciągnęło się to przez Nowy Rok aż do Trzech Króli.

W trzecią niedziele Adwentu, chorzowski skansen, po roku przerwy, ponownie rozbrzmiewał kolędami. W zabytkowych chatach można było skosztować potraw regionalnych i samemu wykonać bożonarodzeniowy wianek na drzwi pod okiem doświadczonych artystów z Podbeskidzia. A nade wszystko, po drodze, spotkać prawdziwych kolędników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Glapiński: NBP może sprzedać część złota, a zysk przeznaczyć na zbrojenia

NBP może sprzedać na giełdzie w Londynie część swoich zasobów złota, a nadwyżkę wynikającą z różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży przeznaczyć na zbrojenia - poinformował w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Dziesiątki milionów na rozwój sosnowieckiej edukacji

Sosnowiec rozpoczyna modernizację pracowni zawodowych w szkołach. Tym razem miasto rozbuduje infrastrukturę w sześciu budynkach. Ponad 13 mln zł będzie pochodzić ze środków zewnętrznych. To kolejna cześć planu na rozwój sosnowieckiej oświaty.

Gawkowski: Z roku na rok będzie coraz więcej incydentów cyberbezpieczeństwa

Z roku na rok będzie coraz więcej incydentów cyberbezpieczeństwa; obsługuje je zespół CERT Polska, który pełni ważną rolę w ochronie polskiej cyberprzestrzeni - mówił wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas konferencji poświęconej 30-leciu istnienia CERT Polska.