Słabe wyniki Stalprofilu
Mimo słabego raportu kurs spółki na GPW spadł nieznacznie. Tyle tylko, że słabe wyniki firmy, kierowanej przez Jerzego Bernharda, nie były niespodzianką, a kurs już dawno je zdyskontował – podkreślił „Puls Biznesu”.
Skonsolidowane przychody spółki spadły w trzecim kwartale o 8 proc. do 145 mln zł. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie dynamiczny wzrost przychodów w segmencie sieci przesyłowych (o 46 proc. do 26,2 mln zł, 17 proc. skonsolidowanych przychodów), w którym działają dwie spółki zależne emitenta: Izostal i ZRUG. Ten ostatni dołączył zresztą do grupy w czwartym kwartale ub. r.
W samym segmencie handlowym spadek przychodów sięgnął 15 proc. Jeszcze bardziej spadł zysk brutto ze sprzedaży: o 66 proc. o 6,8 mln zł. To skutek niższych marż, osiąganych ze sprzedaży zapasów, zgromadzonych w okresie stalowej hossy.
Skonsolidowany zysk operacyjny Stalprofilu wyniósł 6,3 mln zl (spadek o 49 proc.), a byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wyraźnie dodatnie saldo pozostałej działalności operacyjnej. Zysk netto sięgnął 4 mln zł. Narastająco po trzech kwartałach spółka ma 18,6 mln zł zysku netto przy 455 mln zł przychodów.
Stalprofil, podobnie jak i inne spółki handlujące stalą, boryka się z problemem ograniczenia zamówień przez odbiorców finalnych, którzy liczą na pogłębienie spadków cen wyrobów. Te obniżają się systematycznie od drugiego kwartału, m.in. z powodu zalewu rynku wyrobami importowanymi.