Skarb sprzedał akcje Polskiej Miedzi... jej pracownikom

W ostatnich dniach na warszawskim parkiecie przeprowadzono dużą operacją finansową. Chodzi o sprzedaż przez skarb państwa pakietu 10 proc. akcji KGHM. Ich wartość to ponad 2 mld zł. W ostatnich miesiącach transakcję można porównać tylko z emisją akcji przez PKO BP (5 mld zł) czy jesienną ofertą publiczną PGE (6 mld zł) - napisał poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".

Resort skarbu poinformował, że znaczący pakiet akcji kupił od niego fundusz inwestycyjny zarządzający emeryturami pracowników Polskiej Miedzi.

Ministerstwo zapewnia jednak, że popyt i bez tego był duży. Liczba zleceń kupna przewyższała o połowę liczbę sprzedawanych akcji (choć nie wiadomo, z jakimi limitami cenowymi). 56 proc. sprzedawanych papierów trafiło w ręce polskich instytucji, w tym głównie funduszy emerytalnych. Za papier płacono 103 zł.

Pośrednia sprzedaż papierów KGHM jej pracownikom to sprytne zagranie, bo organizacje związkowe miedziowej spółki ostro krytykowały kolejny etap prywatyzacji spółki - przypomina \"PB\".

Obecnie rząd ma 32 proc. akcji KGHM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.