SITG: złota księga na jubileusz

fot: ARC

Publikacja stanowi cenny dokument historyczny. Wiele biogramów przybliża czytelnikowi dawne i obecne postacie - działaczy SITG

fot: ARC

Dobiegły końca uroczystości jubileuszowe 120-lecia Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa. Zwieńczeniem jubileuszu, tej najstarszej polskiej organizacji technicznej w Polsce, jest wydanie Złotej Księgi 120-lecia SITG. Publikację tę przygotowało Wydawnictwo Helion w Gliwicach.

W pracy znajdują się biogramy aktualnie czynnych działaczy SITG i tych, którzy odeszli na "wieczną szychtę". Publikacja stanowi cenny dokument historyczny. Wiele biogramów przybliża czytelnikowi dawne i obecne postacie - działaczy SITG. Cennym uzupełnieniem książki są zamieszczone na jednej z ostatnich stron wykazy osób szczególnie zasłużonych w ostatnim czasie dla SITG tj. posiadający "Złotą Odznakę "Zasłużony dla Stowarzyszenia" oraz odznaki "Osobowość SITG" i odznakę "Laur Umiejętności".

Przedmowę do książki napisali: mgr inż. Eugeniusz Ragus (przewodniczący rady krajowej, sekretarz generalny SITG) oraz prof. dr hab. inż. Wiesław Blaschke (prezes SITG zarząd główny).

Warto przypomnieć, że SITG powstało przed 120 laty, jako stowarzyszenie integrujące inżynierów - początkowo górniczych i hutniczych - ze wszystkich trzech zaborów. Dzisiaj, skupiając 14 tys. członków zrzeszonych w 166 kołach jest drugą co do wielkości organizacją wchodzącą w skład Naczelnej Organizacji Technicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.