Silny wstrząs w Rydułtowach

Rydultowy07 GAL

fot: Jarosław Galusek

W wyniku tąpnięcia, który miał miejsce 24 marca w KWK "Rydułtowy-Anna" zginął 40-letni górnik

fot: Jarosław Galusek

Do silnego wstrząsu doszło w czwartek (21 kwietnia) rano w kopalni Rydułtowy-Anna w Rydułtowach. Nie wyrządził on większych szkód pod ziemią, był natomiast silnie odczuwalny na powierzchni - wynika z informacji nadzoru górniczego i Kompanii Węglowej

Jak poinformował Krzysztof Król z Wyższego Urzędu Górniczego, wstrząs został zaliczony do kategorii wysokoenergetycznych. W stosowanej w górnictwie dziesięciostopniowej była to "siódemka", co odpowiada sile ok. 3,2 stopnia w popularnej skali Ruchtera.

Rzecznik Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej, potwierdził, że wstrząs był silnie odczuwalny na powierzchni. Z docierających do kopalni i służb górniczych sygnałów wynika, że odczuli go nie tylko mieszkańcy Rydułtów, ale i okolicznych miejscowościach, aż po Racibórz.

Wszystko wskazuje jednak na to, że wstrząs nie spowodował skutków w podziemnych wyrobiskach ani perturbacji w wydobyciu węgla. Kompanii Węglowa spodziewa się zgłoszeń o ewentualnych szkodach, np. pęknięciach w budynkach lub innych uszkodzeniach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.