Siłą polskiej gospodarki są małe i średnie firmy

fot: Maciej Dorosiński

- Z całą mocą walczę o to, aby Komisja Europejska zmieniła zdanie jeśli chodzi o inwestycję w Rybniku. Chodzi o decyzje inwestycyjne Francuzów; w czasie ostatniej wizyty w Paryżu twardo zabiegał o wsparcie ze strony prezydenta Francji także premier Donald Tusk - powiedział wicepremier Janusz Piechociński

fot: Maciej Dorosiński

Siłą polskiej gospodarki są małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) - powiedział w środę wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Zapowiedział organizowany już po raz trzeci we wrześniu w Katowicach Europejski Kongres MŚP.

Jak mówił, małe i średnie przedsiębiorstwa mają największy udział w PKB i dają najwięcej miejsc pracy.

Do barier, z jakimi borykają się firmy w Polsce, wicepremier zaliczył niestabilność i nieprzewidywalność procesów gospodarczych. Ocenił, że podmioty z sektora MŚP rozwijają się wolno, ponieważ rozpoczynają swoją działalność z niskim wkładem kapitałowym. Dlatego - jak mówił - potrzebują wsparcia.

Ponadto - jego zdaniem - rynek jest coraz bardziej konkurencyjny, a małe i średnie firmy, szczególnie w okresie spowolnienia gospodarczego, mogą nie wytrzymać spadku popytu na swoje usługi. Piechociński dodał, że bolączką polskiej gospodarki jest brak transparentnych, równoprawnych relacji pomiędzy aparatem skarbowym a przedsiębiorcą.

III Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw planowany jest od 16 do 18 września. Według wicepremiera jest to jedno z największych spotkań małych i średnich firm w Europie Środkowo-Wschodniej. O sukcesie dotychczasowych edycji tego wydarzenia - w opinii szefa resortu gospodarki - świadczy m.in. udział w nim 3 tys. osób i blisko 70 paneli nt. wyzwań, jakie stoją przed polskimi przedsiębiorcami. Piechociński ocenił, że "Polska staje się ważnym miejscem debat o charakterze europejskim". Według resortu gospodarki z funduszy unijnych na lata 2007-2013 pozostało jeszcze dla przedsiębiorców 6 mld zł.

Przewodniczący Rady Programowej III Kongresu Janusz Steinhoff zapowiedział, że jego uczestnicy będą dyskutować o przedsiębiorczości w skali Unii Europejskiej, a także w odniesieniu do krajów Wschodu, w tym m.in. w kontekście wejścia Federacji Rosyjskiej do Światowej Organizacji Handlu.

- To stwarza - jak sądzę - dużo lepsze możliwości współpracy polskich przedsiębiorców ze Wschodem - ocenił.

- Dyskusja będzie też dotyczyła regulacji, które obowiązują w Unii Europejskiej, w tym zasad udzielania pomocy publicznej. Pomoc ta powinna być udzielana w sposób najmniej oddziałujący na zniekształcenie konkurencji - dodał Steinhoff.

Były minister gospodarki poinformował, że kongres zajmie się również barierami, z którymi muszą się zmagać polskie firmy. W jego ocenie największym problemem jest nieprzyjazny system podatkowy.

Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Bożena Lublińska-Kasprzak zwróciła uwagę, że ważnym tematem kongresu będzie przedsiębiorczość kobiet. Podkreśliła, że na świecie 187 mln kobiet prowadzi firmę.

Dodała, że Agencja chce zaprosić przedstawicieli odpowiednika PARP m.in. z Rosji, Kazachstanu, USA, Portugalii, Estonii i Irlandii. Jak mówiła, PARP chce podzielić się doświadczeniami w sprawie wspierania małych i średnich przedsiębiorstw w taki sposób, by stawały się firmami globalnymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.