Siemianowice Śl.: Poparzeni kończą terapię hiperbaryczną

Oparzenie screen

fot: ARC

W Polsce działają trzy centra leczenia oparzeń (poza Siemianowicami są one jeszcze w Gryficach i Łęcznej) oraz trzy oddziały przy szpitalach specjalistycznych, które zatrudniają 20 chirurgów...

fot: ARC

Poprawia się stan zdrowia górników leczonych w katowickiej oparzeniówce. Dwóch z nich przejdzie dziś, 12 maja, zabiegi usunięcia martwicy, dwóch innych ma być zakwalifikowanych do dalszego leczenia rehabilitacyjnego - dowiedział się portal nettg.pl w siemianowickiej oparzeniówce.

Zbliża się okres pomiędzy dziewiątą a czternastą dobą po wypadku, kiedy zdaniem specjalistów najczęściej dochodzi do powikłań zdrowotnych, zwłaszcza u pacjentów, którzy mają poparzone górne drogi oddechowe. Lekarze są jednak dobrej myśli.
 

- Nic złego się nie dzieje, pacjenci są stale monitorowani. Zostały im dwa seanse w komorze hiperbarycznej. Ta metoda leczenia przynosi widoczne efekty - powiedział Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń.
 

Podkreślił również, że wszyscy ze smutkiem, ale też z wielkim opanowaniem, przyjęli informację o odnalezieni trzeciej, śmiertelnej ofiary pożaru w kopalni Krupiński. Przyznał, że dwaj z nich poddani są intensywnej terapii psychologicznej. Wiadomo, że górników, prócz rodzin, odwiedzili w ostatnich dniach również przedstawiciele zakładu pracy i związków zawodowych. Dyskutowano m.in. o wypadku.
 

-To jest naturalne. Górnicy mają pełną świadomość tego się się stało i ta dyskusja jest sposobem odreagowania stresu, jaki wciąż przeżywają - przyznał dr Nowak.
 

W przyszłym tygodniu pacjenci poddani zostaną bronchoskopii, która może dać przybliżoną odpowiedź na pytanie: kiedy opuszczą szpital? Będzie to zależało zwłaszcza od gojenia się ran po oparzeniach górnych dróg oddechowych oraz od tego, jak szybko lekarze zdecydują się na przeszczepy skóry. Są one niezbędne.
 

Po konferencji prasowej, w rozmowie z dziennikarzem portalu nettg.pl, dr Mariusz Nowak potwierdził, że refundowanie leczenia poparzeń dróg oddechowych wciąż napotyka na trudności.
 

- Są to problemy natury technicznej. Tego typu leczenie jest ujęte w katalogach, ale trudno je zakwalifikować - nadmienił dodając, że nie można zmieniać systemu refundowania leczenia, który obowiązuje, ale należy o tym rozmawiać.
 

Na pytanie, czy dzisiejszą wizytę Donalda Tuska u oparzonych górników wykorzysta jako pretekst do rozmów o niedoskonałościach obowiązującego systemu odparł:
 

- Trudno mi powiedzieć, czy podczas dzisiejszej wizyty premiera Tuska będzie o tym mowa. Premier przyjeżdża do górników, a nie po to, by dyskutować o systemie finansowania usług medycznych. Ma od tego odpowiednich ministrów, którzy przygotowują rozwiązania systemowe.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.