Sieci decydują o rynku energii
Do tej pory przeciwko planom unijnym występowali szefowie największych firm energetycznych, głównie z Niemiec i Francji, którzy mieli poparcie swoich rządów. Teraz dołączył do nich władze Austrii, Bułgarii, Grecji, Luksemburga, Łotwy i Słowacji - napisała \"Rzeczpospolita\".
Komisarz ds. energii Andris Piebalgs otrzymał w liście od ośmiu krajów propozycje złagodzenia przygotowywanych regulacji. A te zakładają, że jedna firma nie może być producentem i sprzedawcą energii (gazu) oraz jednocześnie właścicielem sieci przesyłowych. Ministrowie sugerują, by zamiast wyprzedawać swoje aktywa - na przykład sieci, powierzyły je w zarządzanie niezależnym firmom.